• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

środa, 1 stycznia 2014

#1 Badoo - mężczyźni nie potrafią podrywać


Artykuł jest SATYRYCZNY. IRONICZNY. Po prostu PRZEŚMIEWCZY. Branie go na poważnie szkodzi Tobie i osobom w Twoim otoczeniu.



Jeśli przyszedłeś tutaj w poszukiwaniu odpowiedzi na pytanie „jak zagadać do dziewczyny”, zapraszam do tego artykułu będącego odpowiedzią na powyższe pytanie. 

Jakiś czas temu znajomy namówił mnie, bym założyła konto na Badoo i porozmawiała z ludźmi. Prawdę mówiąc, wtedy uważałam to za debilny pomysł, ba, nadal tak uważam. Jednakże, poznałam kilka ciekawych osobistości i czegoś się dowiedziałam. Mianowicie, mężczyźni nie potrafią podrywać. Ani na portalach randkowych, ani w normalnym życiu. Problemów jest wiele, które głównie wynikają z ich samooceny, autoprezentacji czy tego, jak zaczną rozmowę. Przemilczę oczywiście fakt, że duży wpływ ma również postrzeganie kobiety (i jej roli w społeczeństwie).

Kiedy zakładałam konto, wiedziałam, że trafię do wylęgarni podrywaczy, ludzi złaknionych jednorazowego seksu, a jednak, zrobiłam to. Dlaczego? W pewnym sensie z ciekawości jak to wszystko się potoczy. Nim jednak zacznę o tym, co mężczyźni robią źle na tym portalu, muszę powiedzieć kilka słów o samym Badoo. 


W pierwszym momencie musiałam przyznać, że konstrukcja i funkcjonowanie portalu jest bardzo dobrze przemyślane. Dużo miejsca na rozpisanie własnego charakteru czy też tego upragnionego, którego poszukujemy. Rozpisujemy dokładnie nasz wzrost, zainteresowania, uzależnienia. To, co najbardziej mi się podobało, to określenie, czego szukamy na portalu. „Chcę się umówić z kobietą/mężczyzną (przedział wiekowy)” lub funkcja, którą wybrałam ja, „Chcę porozmawiać z kobietą/mężczyzną (przedział wiekowy)”. Nie dość, że portal samoistnie podsyła nam osoby wedle naszych kryteriów, to jeszcze wybiera ich z najbliższej okolicy. Możemy sobie sami ustalić czy chcemy zasięg do piętnastu kilometrów, do trzydziestu, pięćdziesięciu. Euforia i zachwyt z możliwości użytkowania trwała aż do następnego dnia. 

W pierwszym dniu większość funkcji jest za darmo, tak byś zdążył się wciągnąć w życie społecznościowe. Później za wszystko płać, bejbe, i płacz. Cóż za fart, że jestem uodporniona na coś takiego - osoby podatne na uzależnienie mogą stracić sporo pieniędzy na czymś tak bezwartościowym jak ten portal. No i oczywiście to, co mnie najbardziej irytowało: coś za coś. 
- Pan X ocenił twoje zdjęcie - aby zobaczyć ocenę, musisz ocenić zdjęcia innych.
- Pan X chce Cię poznać - aby go zobaczyć, kup premium lub zagraj w chybił-trafił. 

Funkcja chybił-trafił! Nie wiem na jakim kodzie ona jest skonstruowana, ale można dostać do głowy z tym cudeńkiem. Wyświetla się informacja, że chce mnie poznać dziesięć osób (przykładowo), ale ja nie wiem dokładnie kim oni są. Chcę zobaczyć - nie mogę! Muszę zapłacić lub zagrać w chybił-trafił. No i chcąc, nie chcąc, muszę użyć tej magicznej funkcji. Klikam, wchodzę i wyświetlają się losowe zdjęcia mężczyzn z mojej kategorii, ale uwaga - tylko wiek i okolica. Większość chce się umówić. 

Pod każdym zdjęciem są trzy odpowiedzi, dość proste: TAK | NIE | MOŻE. W sumie, nic rażącego, prawda? Tylko, że po odrzuceniu około setki osób, które albo siedzą na masce samochodu, albo są łyse, albo wyglądają jak brakujące ogniwa - chybił trafił dalej podsyła mi tego typu ludzi. Sto razy kliknęłam NIE (moje Badoo chyba nigdy nie uświadczyło odpowiedzi TAK). Mało tego, ten bezczelny portal ma czelność mówić mi, że jestem za surowa lub mogę stracić szansę na wspaniałą znajomość. Odpowiadając na zarzuty w komentarzach - tak, jestem wybredna. Mężczyźni też są. Kobieta ma być ładna, ma mieć cycki i bla bla, z brzydką wstyd się pokazać. Kochani, to działa w dwie strony. Tak, jestem płytka. Hm. 

Jestem tam z funkcją „porozmawiać”, ale w funkcji chybił trafił widzę tylko i wyłącznie zdjęcia. Trzy czwarte społeczeństwa internetowego jest zbyt leniwa by wypisać kogo szuka lub jaką jest osobą. Mało kto wypisuje więcej niż trzy zainteresowania. No a patrząc na zdjęcie - widzę personę, która mnie nie interesuje. Cóż innego mi pozostało od kliknięcia NIE? Dwa razy dałam może. 

No ale, załóżmy, że na takim portalu są normalni faceci - bo są, poznałam kilku, jak i normalne kobiety - choć sama siebie normalną bym nie nazwała. Wyjdźmy z punku A, czyli ode mnie. Nie należę do prostych, przyjaźnie nastawionych kobiet. Utrzymywanie jakiejkolwiek relacji jest dla mnie trudne i wymaga sporo wysiłku, więc nie odpowiadam na każdą wiadomość i nie piszę codziennie. Zwracam uwagę na wiele kwestii - wygląd, zainteresowania, umiejętność opisywania samego siebie. Jestem wymagającym odbiorcą, który dokonuje bardzo dokładnej selekcji. Wydaje mi się, że w pewnym stopniu jestem najtrudniejszym odbiorcą na portalu, więc ja - jako punkt wyjścia - potrafię pokazać sporo błędów w rozpoczynaniu znajomości, jak i autoprezentacji. Nie twierdzę, że wyłapię wszystko, jak i nie twierdzę, że wszystkie kobiety postrzegają wszystko w taki sposób, jak ja. Cały ten tekst jest silnie subiektywny i przede wszystkim humorystyczny, więc mogę wywołać sporo oburzenia, ale co z tego? 

Zdjęcia
Jednym z podstawowych błędów jest autoprezentacja. Możemy umieszczać dowolne zdjęcia, ale to, które wyświetla się jako profilowe, ma największą moc. Nigdy nie grzebię za lepszym obliczem, ewentualnie sprawdzam, czy te „dobre” oblicze jest tak dobre na innych zdjęciach. Tak, bardzo duże znaczenie ma dla mnie wygląd / autoprezentacja, nie ukrywam się z tym. Właściwie, dla każdego człowieka wygląd jest bardzo ważny. W końcu musi wpierw istnieć pociąg seksualny, a nie stworzę go z kimś, kto mnie po prostu nie interesuje. 

Pan z samochodem / na samochodzie
Jeśli siedzi na wypolerowanym na błysk pojeździe, niezależnie czy to jest motor, czy auto, sugeruje mi jednoznacznie, że jest osobą postrzegającą rzeczywistość poprzez materialne dobra. Ważny dla niego jest samochód, bo w pewnym stopniu określa on jego i to, kim jest. To nic, że w ten sposób oficjalnie leczy swoje małe ego lub o zgrozo, nudny charakter. Odpowiadając na zarzut z komentarzy: tak, niektórzy mają pasję. Tak, są mężczyźni, dla których wóz to coś więcej niż możliwość wyrwania dupy. Niestety, jesteście w mniejszości i dlatego jesteście pokrzywdzeni. Facebook wspaniałomyślnie do tego typu zdjęć stworzył zdjęcie w tle.
Dodatkowo, daje do zrozumienia mi - osobie doszukującej się drugiego dna - że jestem głupią flądrą, która leci na samochód i dobra materialne, a nie dobra duchowe i intelektualne. Skoro do niego napiszę, chcę się seksić na tylnym siedzeniu jego jakże boskiego auta, więc nie musi się specjalnie starać, by mnie zdobyć. Bo ma auto! 
Niech jeszcze rozstawi szeroko nogi, skrzyżuje ręce i jest jak typowy Gangsta z GTA. W tym wypadku dobiera sobie zły wzór, najpewniej stosuje agresję słowną i nie toleruje innego świata. Przejawia się przez to rasizm, niechęć oraz pragnienie brylowania w towarzystwie. Chce być kimś, ale warunkiem bycia KIMŚ, jest samochód. Najlepiej jakiś drogi, choć czasami sam fakt posiadania czterech kółek robi z nas kogoś wartościowego. (To złośliwość humorystyczna, jakby ktoś to brał na poważnie. Mało tego, to humor stereotypowy!)

Zdarzają się zdjęcia, gdzie ktoś siedzi za kierownicą. Sporadycznie, ale jednak. Z jednej strony... Są całkiem w porządku, ale z drugiej strony czuję lekki zgrzyt. 

Pan prężący muskuły
O tak, takowi też do mnie pisali. Goła klata, biceps, piersi takie, że stanik by się przydał, jeszcze jakaś pozycja a'la Johny Bravo, no i mamy pana Co ja to nie jestem. Przebija się narcyzm, egocentryzm, samouwielbienie oraz niezdrowa pasja dążenia do perfekcji. Widząc olbrzymie muskuły mam wrażenie, że bierze probiotyki i zaraz mu mózg wysiądzie (znam przypadek, gdzie nieprzeciętnie inteligentny mężczyzna spadł na intelektualne dno przeciętniaka przez to, że zaczął brać tego typu środki). 
Do tego odnoszę wrażenie, że taka osoba szuka pięknej kobiety o ciele modelki, a niekoniecznie z intelektem. No cóż, pan pozwoli, ja wysiądę. Taka bajka to nie dla mnie. Fajnie, że są osoby, które dbają o swój wizerunek, o zdrowie, ale demonstrując to na zdjęciach, gdzie są w połowie rozebrane, przypominają mi greckie posągi. Wszyscy wiedzą, jakie greckie posągi mają przyrodzenia. 

Pan wstydniś
Rączka za głowę i jakaś dziwna, skruszona minka. Brakuje sukienki i pannica jak ta Lala. Naprawdę, mężczyzna powinien prezentować jakiś poziom pewności siebie. Zawstydzona to mogę być ja, ale nie facet. Z pewnością nie na zdjęciu. 
Oczywiście, przemilczę przy tym punkcie wszystkich w rurkach, "swagowców" czy hipsterów. Internet sam w sobie się z nich śmieje, więc nie będę im dokładała punktów. Przeglądając zdjęcia, które mogłyby mi posłużyć jako przykład, zobaczyłam zalotny uśmiech chłopaka w okularach, który spoglądał na mnie na wpółprzymkniętych powiek. Trauma. 

Okulary przeciwsłoneczne 
Najlepiej, panowie, na pół twarzy, bo w końcu twarz to taka mało ważna rzecz. Bo masz okulary! Jakieś drogie najpewniej, za grubą kasę od rodziców. No litości. Podobnie jest maską tlenową, albo maską do nurkowania. No, chyba że macie naprawdę oryginalne okulary, które dodają uroku - lenonki czy jakieś ze steampunku wyrwane. Wiadomo, kwestia gustu. Lubię to, co nietypowe, ale może inne na to polecą. 

Wielkie tło, mały człowiek
Na pierwszym spotkaniu nie powinnam być zdziwiona zezem rozbieżnym, haczykowatym nosem czy olbrzymimi zakolami. Bądź też tym, że ma dwadzieścia parę lat, ale wygląda starzej niż mój tato. Bo przecież ma zdjęcie! Co z tego, że trochę nietrafione? 

Trzymanie framugi
Z serii „Nie śpię, bo trzymam szafę”. Czy mężczyzna uważa, że wygląda seksowniej kiedy opiera się o drzwi, framugę, filar czy cokolwiek takiego? Jedna ręka na bioderku, druga na kolumnie i dawaj, wyginam śmiało ciało? Co ktoś pragnie przez to ukazać? Że jest fundamentem udanego związku? Czy jest gibki i nie powinnam się zdziwić, jak zatańczy breakdance? Może chce ukryć skrzywienie kręgosłupa? 
Nie jest to co prawda jakieś wielce rażące, ale z pewnością nie jest to zachęcające.

Głupia poza, zabawny człowiek 
Głupia poza, żenująca sytuacja. Nic dodać, nic ująć. Mam wypaczone poczucie humoru i nie bawi mnie to, co większość społeczeństwa. 

No i ostatnie:
Emocje i używki 
Ukazując swoją wściekłą twarz nie sprawicie, że dziewczyna będzie chciała okiełznać waszą nienawiść. Będzie chciała uciec. Dlatego też kontrola emocji jest bardzo ważna. Palisz? Pijesz? Musisz mieć z tym zdjęcie profilowe? Brawo. Dorosłość pełną gębą.


Profile
Duże znaczenie ma wg mnie autoprezentacja. Wiadomo, nie każdy potrafi pisać o sobie w sposób obiektywny, ale powinien cokolwiek skrobnąć. Chcę mieć zarys postaci, z którą mam do czynienia i wiedzieć co lubi, by móc nawiązać konwersację. Na dodatek, działa to na plus w magicznej funkcji chybił-trafił, bo pokazuje, kim mniej więcej się jest! Na Badoo występują cztery rubryki: 
- Zainteresowania: Punktowe (metal, rock, książki itd.) 
- O mnie: (Opisowe) 
- Interesują mnie: (Opisowe) 
- O mnie: Punktowe (wzrost, waga, kolor włosów, orientacja) itd. 
Ładnie prezentuje się taki profil, który każdy element ma rozbudowany. Co prawda, nie chciałam kopiować swojego opisu, ale uznałam, że w świetle późniejszego punktu on wiele wyjaśni. Dlatego: 

O mnie: Studentka polonistyki, humanistka z krwi i kości o przesadzonej wyobraźni, lecz jeżeli trzeba, potrafiąca spojrzeć na problem z analitycznego punktu widzenia. Smakoszka książek, właścicielka ciętego języka i pióra, wielbicielka kotów oraz pisarka-amatorka lubiąca cięższe rockowe i metalowe brzmienia. Egocentryczka goniąca za marzeniami - idealistka z natury, perfekcjonista z wyboru.
(Z tą różnicą, że napisała mi to dobra przyjaciółka. Nie potrafię o sobie pisać obiektywnie, więc poprosiłam osobę bardziej obiektywną. Tylko uzupełniłam pewne braki.)

Interesują mnie: Interesują mnie osoby inteligentne, z którymi można porozmawiać na każdy temat i mają dość lotne umysły. Szukam osoby z pasją, ze rozbudowaną osobowością i specyfiką przedstawiania samego siebie, które jednocześnie nie mają tendencji do werterowskiego postrzegania rzeczywistości oraz własnej osoby. Interesuje mnie persona z dystansem, z poczuciem humoru, wachlarzem tematów na nudę i możliwościami rozrywki. Mile widziana kultura i nonszalancja słowna, zapewniająca inteligentną polemikę na różne tematy. Pozytywnie zadziała bogata wyobraźnia sprzężona z samodzielnością oraz szacunkiem, umożliwiająca zachowanie indywidualnych przestrzeni osobistych oraz niezbędnych do funkcjonowania, mentalnych chwil samotności i przemyśleń. 
Tak, celowo powstało coś takiego. To miał być straszak na wróble, który miał odganiać osoby o niskiej samoocenie i przede wszystkim ludzi, którzy nie zrozumieli całego opisu. Niektórzy piszą by zachęcić; ja napisałam, by odstraszyć. Nie rozumiem ludzi, którzy nie piszą nic. Jedno czy dwa zdania nie rozwiążą sprawy, uwierzcie mi. 

Rozmowy (fragmenty kopiowane) 
Na portalach randkowych bardzo duże znaczenie według mnie ma rozpoczęcie rozmowy. Mamy do czynienia z czatem podobnym do Fejsbukowego, który - o zgrozo - wysyła informację czy wiadomość została odczytana. Zdrajca. Nie można przeczytać i zignorować! (Jakbym się tym wielce przejmowała, doprawdy). 

- witaj nie przeszkadzam - napisał do mnie łysy chłopak, który na trzech swoich zdjęciach ma groźną, mało przyjemną minę. Odstraszył mnie na pewno. No ale, napisał do mnie, nie stosując żadnej interpunkcji. No, zdarza się, ale nie zaczął nawet od wielkiej litery. To już boli. Co więcej, nie bardzo wiem jak odpisać? Czy mi przeszkadza. Hmmm... Piszę to to, więc w pewnym sensie mi przeszkadza. A nie odpiszę. 
Kiedy zaczyna się rozmowę, powinno się starać zapisywać wszystko poprawnie i nie ograniczać się do głupich pytań. To jest głupie pytanie. 

- wspaniały uśmiech - hm. Żadnego dzień dobry, witam, cześć, hej. Od razu pan z komplementem wyskakuje. No dziękuję, ale co dalej? Powinnam podziękować za komplement, ale skoro nie potrafi wysilić się na nic bardziej budującego, ograniczając się do jednego zdania, nie sprawia, że jestem zainteresowana. Mało tego, napisał na temat mojego wyglądu, kiedy osobiście tego nie lubię. 
Jeśli o mnie chodzi, nie zaczyna się od tanich komplementów dotyczących urody. Kreatywności, ludzie! 

- i da się tu w ogóle znaleźć takie osoby? - wyskoczę przez okno. Rozpisałam rozbudowane wymagania specjalnie, by zrazić 3/4 społeczeństwa, a mi pisze osoba z takim pytaniem. Rozumiem, że pyta się osoba niespełniająca moich wymogów. Więc? Po co mam odpisywać. 
Powtarzam! Bez głupich pytań! Do tego wypadałoby się przywitać czy cuś... 

- nooooooooo witam i co - Co co? Jajco? Wiadro? Gramy w głupią grę. Przeciąganie literek - jako humanista wręcz to uwielbiam. Jeśli zaczynacie wiadomość, warto zerknąć na zainteresowania dziewczyny i dowiedzieć się czy nie napiszecie głupstwa. Taka wiadomość na start to głupstwo! Zwłaszcza w moim przypadku . Co tego przez końcówkę „i co” przebija się taka buńczuczność, brak szacunku. 
Nie przeciągać niepotrzebnie literek. Szarmancja, panowie, szarmancja.

- Widzę, że dość sporo wymagasz od mężczyzny, ale cóż - spróbujmy. Dzień Dobry - Bardzo dobry początek! Bardzo dobry. Prawie odpisałam. Tylko sweet focia z telefonu w lustrze sprawiła, że zamknęłam okienko rozmowy. Nope. Nope. Nope. Trzy razy Nope. 
Autoprezentacja, od której zaczęłam artykuł. Można mieć świetną gadkę, ale pierwsze spojrzenie ma duże znaczenie. To jednak nie wszystkie błędy, jakie można zastosować w rozmowie. Dodatkowo, w trakcie nawiązywania znajomości: 

Narzucanie się. 
To jest dość rzadkie, ale zdarzyło się i w sumie właśnie ono natchnęło mnie do napisania tego tekstu. Mianowicie, narzucający się typ, który nie przejmuje się, że zignorowałam jego wiadomość i który non-stop do mnie wypisuje. W końcu, dla świętego spokoju, prowadzę krótką konwersację. Nie wiem, co sobie ubzdurał w głowie Pan Natrętny, ale kiedy przez tydzień nie odpisywałam na jego wiadomości - jak wspominałam, mam problemy z utrzymywaniem stałej relacji i utrzymania kontaktu - uznał, że jestem nieuprzejma, że obiecałam mu COŚ a jednak nie do końca, że on się starał na nic... No cóż, czego się spodziewał faktem, że się narzucał? 

Obietnice prezentów.
Wydaje się, że im droższe się obiecuje, tym lepiej. Nie sądzę. Nie jestem do kupienia. Moja uwaga i uczucia również. Dlatego mówienie o sukienkach, biżuterii, drogich kamieniach... Nie, nie i jeszcze raz nie. 

Podobieństwa w pasji.
Moją pasją jest literatura. Piszę opowiadania, jak widać. Dlatego nie potrafiłabym wytrzymać z kimś, kto jest literatem, jak ja. Działalibyśmy sobie na nerwy, deptali wzajemnie ambicję i ego, aż w końcu skończyłoby się na podstawianiu nóg. Nie chcę związku, w którym będę musiała rywalizować o to, kto jest lepszy. Oczywiście, jeśli szukam związku - taka dygresja. 


Rozpoczynanie od „cześć” bądź emotki 
Czyli tylko jedna wiadomość, krótka. Albo to, albo to. Czasami razem. Gdzie kreatywność? Nie odpisuję na takie wiadomości, bo to znaczy, że ktoś nie wie jak rozpocząć konwersację. Jest mało kreatywny bądź też się boi. W moim przypadku taka „zaczepka” nie odnosi skutku, naprawdę. 

Propozycje spotkania.
 Jeśli rozmawiam z kimś dwa razy, to już coś. Znaczy, że go w miarę lubię. Jednak dwie rozmowy to definitywnie za mało na spotkanie. Im natrętniej się o nie domaga, tym bardziej mówię nie. Jestem na Badoo po to, by porozmawiać, a nie by się umawiać. Prawda?

Poczucie humoru.
Każdy ma swoje poczucie humoru. Moje mam wypaczone, dziwne wręcz, ale mimo to twierdzę, że jej mam. To troszeczkę odnosi się do poprzedniego punktu. Napisał do mnie pan, z którym pisałam troszeczkę na wyrost, nie poświęcając mu większej uwagi. Zaproponował spotkanie - odmówiłam. Zdziwił się, że odmówiłam, więc tłumaczę, że jestem na Badoo by pisać, a nie by się umawiać. Odparł, że trzeba się umówić. Nie odpisałam. Zajęło mu kilka chwil i napisał „I co, zatkało?”. Moja mina bezcenna. Nie prowadziłam więcej konwersacji z tym panem. 

Żeby nie było, że tylko neguję, podam dialogi które sprawiły, że rozpoczęłam konwersację: 
- Witam uprzejmie Panienke . Ladna suknia. - Ładne powitanie, szarmanckość pierwsza klasa. Mwah, nazwanie panienką, cóż za mile połechtane ego. No i coś, co na mnie działa. Celowy błąd. Napisał, że sukienka, kiedy ja nie mam sukienki i moja natura nakazuje sprostować sprawę. Więc? Odpisałam. 
Czasami nie wiadomość, ale coś na profilu sprawia, że odpisuję. Przykładowo: „Specyficzne dziewczyny, które korzystają z mózgu” - jak sprawić, bym parsknęła ze śmiechu. Jednak uprzedzam, w moim przypadku jest to rzadkość. Musi na mnie spoglądać przyjemna, uśmiechnięta twarz, bym zrobiła wyjątek. 

- Bardzo bogaty i rozbudowany mentalnie opis pozdrawiam milutko - Tutaj aż klaśnięcie dłoni. Ładne zdanie i uwaga, mądre słownictwo (zignorowanie braku interpunkcji!). Odpowiedziałam z przyjemnością, prowadząc z jegomościem całkiem rozbudowaną konwersację.

- Opis przyciągający uwagę,tylko czy Twój profil jest prawdziwy,takie mam w sobie pytanie ;> - A żebym to ja wiedziała. Cóż, warto sprawdzić, prawda? Niespecjalnie wierzę w swój charakter, więc podważenie jego autorytetu w taki sposób sprawi, że będę chciała udowodnić, że jestem taka jak w opisie.

Pewnie niektórzy zrozumieli powiązania między moim opisem a odrzuconymi wiadomościami. No ale, to nie wszystko, co może odrzucić. Co prawda idziemy już ku końcowi, to warto powiedzieć o jeszcze jednej, bardzo ważnej kwestii. 

Kupowanie funkcji premium. 
Nigdy nie rozumiałam, nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem osób, które kupują cokolwiek na N-k czy Badoo. Jak można płacić za to, że jest się w pierwszej dziesiątce? Albo ma się jakieś super coś? Czy to akt desperacji? Próba zwrócenia na siebie uwagi? Ja nigdy, przenigdy nie zajrzę na taki profil. Odstrasza mnie, naprawdę. 

Reasumując, jak widać, nieświadomie możemy sprawić, że ludzie będą postrzegać nas w negatywnym świetle. Przyczynia się do tego wiele elementów, które można nazwać stereotypami. Nie wszyscy, którzy do mnie pisali, musieli być takimi, jak napisałam, jednak to, jak prezentowali swoje osoby sprawiło, że ich odrzuciłam. (Mam wrażenie, że ludzie komentujący post nie przeczytali uważnie całości).

Postawa, wygląd, umiejętność przedstawiania samego siebie sprawia, że możemy zdobyć lub utracić czyjeś zainteresowanie. Nie każda kobieta jest taka, jak pozostałe, a nie każdy mężczyzna jest taki sam jak inni. Myślenie ogólnikowe jest krzywdzące, zdaję sobie tego sprawę, ale nie jestem z tych osób, które łatwo nawiązują znajomości. Jeszcze trudniej jest mi je utrzymać. Jeśli nie piszę, to nie chcę, nie mam czasu, albo postanowiłam zaszyć się w swojej samotni, z dala od ludzi. Nie znaczy to, że jestem nieuprzejma. Choć z drugiej strony, może jestem? 

Do każdego człowieka trzeba podejść indywidualnie. Trzeba. Jednak nie każdemu się chce. Jeśli nie chcemy być wrzuceni do jednego worka ze stereotypami, musimy się jakoś wyróżnić, sprawić, że nadamy sobie indywidualności. Dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn. Nie idźmy na łatwiznę, nie błądźmy po schematach i przede wszystkim, nie zakładajmy kont na Badoo. 

Żartuję. Kto chce, niech zakłada, droga wolna, jednak przy budowie profilu, lepiej pamiętać o poszczególnych elementach. Podobnie, gdy zaczynamy znajomość. Powodzenia ~ 

Zapraszam na podobny post, o Fotka.pl czyli rejestracja&desperacja. 


60 komentarzy:

  1. Myślę, że źle zrozumiałaś ideę tego portalu. Tam po prostu grupa ludzi umawia się na seks pod pozorem "poznania się". Tak też się na to kiedyś naciąłem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam zbyt dużo osób które zaczely zwiazek dzięki temu portalowi. Prawda jest sporo syfu.. Ale da sie znaleźć wartościowe osoby.

      Usuń
  2. Od 6 miesięcy mam konto na Sympatii, mogę powiedzieć, że ten portal jest podobny do Badoo. Mamy rubryki opisowe, jak i takie, w których mamy kilka domyślnych opcji do wyboru.
    Opisowa rubryka "O mnie" i "Mój wymarzony partner". Przejrzałam wiele profili i z przykrością zawiadamiam, że 3/4 użytkowników jest zbyt leniwa, by te rubryki uzupełnić (poprawnie!). Do rozpoczęcia rozmowy nie zachęca mnie opis "Napisz i przekonaj się, jaki jestem". NopeNopeNope. Chcę wiedzieć, z kim mam do czynienia. Nie mówię o pisaniu swoich historii życiowych, ale chociaż niewielki zarys swojej osobowości jest jak najmilej widziany.
    Wiadomości. Możemy wysłać AŻ jedną wiadomość dziennie. Napisze do mnie 10 panów. Załóżmy, że 5 z nich czymś mnie zainteresowało i chcę odpowiedzieć. I wtedy muszę jeszcze spośród nich wybierać tego jednego, najodpowiedniejszego? Beznadzieja dla kogoś, kto chce po prostu porozmawiać. Rozwiązanie? Umieścić w opisie maila. Ale można też kupić pakiet Premium! Co wtedy mamy odblokowane? Nielimitowane wiadomości. Podgląd, kto mnie odwiedził. Wow.
    Na Sympatii jest możliwość "puszczania oczek". Coś jak fejsbukowa zaczepka. Pan puszcza mi oczko i najwyraźniej liczy na to, że zagadam, rozpocznę rozmowę, bo może on nie ma pomysłu na wiadomość. Przykro mi bardzo, Ty jesteś zainteresowany, więc Ty główkuj, jak zagadać. Po puszczeniu oczka nie wysłał dodatkowej wiadomości? (zdarzali się tacy) W takim razie ignorować.
    Można ustawić swoje preferencje, czyli czego szukam. Mężczyzn, kobiet, przyjaźni, przygody, miłości, seksu i niczego. Można zaznaczyć dowolną ilość.
    Do niektórych Panów nie dociera, że jeśli nie zaznaczyłam opcji z seksem, to mi na nim nie zależy, tylko szukam bardziej... Duchowych doznań, nie czysto fizycznych. Naprawdę? To jest portal RANDKOWY, a nie burdel online. Znajdź różnicę. Randka =/= seks. Przynajmniej dla mnie.
    Inaczej ma się sprawa, gdy Ty masz 21 lat, a pisze do Ciebie Pan mocno zbliżający się do 40stki. Jezusmariajózefieświęty, dziękuję za opcję blokady użytkowników. Ile niesmacznych wiadomości dostałam... Od Panów bez zdjęcia przed 40stką (a nawet po…)! BEZ ZDJĘCIA. Pewnie pedofil jakiś. Przykładu wiadomości nie podam. Aż nadto niesmaczne.
    Takie pytanie: czy po zaznaczeniu opcji "szukam przygody", od razu mam na myśli dziki seks, jakieś fetysze, BDSM?
    Niestety, wiele osób pisze wiadomości krótkie typu "Cześć, pogadamy?". No mogliśmy pogadać, ale o czym? Nie podałeś nawet tematu. Wymagająca jestem? No w końcu ktoś musi.
    Co tu dużo pisać, o portalach randkowych można nawet napisać książkę. Dosyć grubą. W kilku tomach. Mamy okazję spotkać tam różnych ludzi. Tych normalnych, jak i typów spod ciemnej gwiazdy, którzy polują na niewinne duszyczki.

    OdpowiedzUsuń
  3. Witaj. Twoja subiektywna ocena na temat tego portalu jest ciekawa, przeczytałem całość i z wieloma rzeczami muszę się zgodzić jako mężczyzna z wieloma niestety nie.Co do konstrukcji to bardzo dziwny portal, w którym niestety dokonałem pewnego liczenia, bo jestem fanem właśnie takich obserwacji jak Twoja. Otworzyłem 100 losowych profili damskich - opis zawierało zaledwie 8 z nich, wśród tych 8 trzeba oczywiście wyróżnić opisy takie jak kopie mądrości dla nastolatek, oraz kopie cytatów z Marylin Monroe i podobnych bzdur. - ostateczna liczba faktycznych opisów wśród damskich profili (22-30 lat) wyniosła... 2.W swoim tekście wspominasz o rozpoczynaniu jedynie od cześć. W sytuacji kiedy mężczyzna z uzupełnionym profilem wypruwa sobie flaki powiedzmy 20 razy, rzuca żartem, nie wykonuje żadnych tandetnych ruchów o których tu wspominasz. a otrzymuje jedynie 1 odpowiedź w dodatku zdawkową po pewnym czasie rozpoczyna od "cześć". Z szacunku do swojego czasu. Generalnie rzecz ujmując nie przeprowadziłem dokładnej statystyki "słit foć" i " dzióbków" które kobiecie na starcie odbierają 50 pkt IQ, ale na oko jest to około 40% społeczności. Z przeprowadzonego eksperymentu na 2 portalach (sympatii, oraz badoo) niebawem będę miał interesujące wyniki, które być może uzupełnią znakomicie Twój tekst sprawiając, że będzie jeszcze pełniejszy, bo dotyczący obu płci. Pierwsze owoce testu są bardzo zatrważające, a jego wynik ostatecznie wielu Kobietom czytającym Twój tekst pomoże w podjęciu właściwej decyzji o rejestracji na takich portalach, a w przypadku chęci rejestracji - o właściwym zachowaniu się w owym miejscu, oraz wysiłku, którego z natłoku informacji przychodzących ze strony Kobiet niestety nie widać. Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie odniosłem się do jeszcze jednej kwestii we wcześniejszej wiadomości, a myślę, że może naprostować pewien błąd myślowy, który pojawia się w Twoim tekście. Wspominasz, że nie rozumiesz kupowania opcji premium. Załóż inteligentny męski profil i spróbuj pozyskać rozmówców. Zrozumiesz wtedy, że wymóg posiadania konta premium dotyczy mężczyzn i nie wynika z aktu desperacji, a chłodnej męskiej kalkulacji. Jest to potrzebne z powodu wspominanego we wcześniejszym poście braku komunikacji w obie strony, oraz przyzwyczajenia kobiet do tego, że to mężczyzna rozpoczyna rozmowę. Ci jednak nie otrzymują odpowiedzi, przez co potrzebują (choćby sympatia, badoo też) pakietu premium, aby móc rozpocząć takich rozmów więcej. Mają na uwadze, że tekst żartobliwy czy inteligentny często leci do kosza z powodu przesytu wiadomości po drugiej stronie. Oto druga strona tego zagadnienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam. Czytając wszystko co się tu znajduje. Mogę powiedzieć tylko jedno, że Ty ludzi nie zmienisz. Musi być podział ludzi charakteru i zachowań. Nie nazywaj ludzi (Typami), bo człowiek nie telewizor, że ma swój model. Z twojego charakteru wynika, że wszystko musi chodzić jak w zegarku. Musisz trochę wyluzować, bo niedługo wszytko będzie Ci nie pasować. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej. Ciekawy tekst. Ja również mogę napisać kilka rzeczy z mojego punktu widzenia, jako że od jakiegoś roku z dużymi przerwami korzystam z portali randkowych. Ściśle Sympatii i Badoo więc będzie akurat o tych. Jestem mężczyzną w wieku bliskim 30 lat, wysokim, szczupłym, raczej przystojnym. Nie jestem szczególnie nieśmiały, jestem introwertykiem, ale mam bardzo dobre, satysfakcjonujące relacje z innymi ludźmi. Mój problem polega na tym, że nie mam wielu znajomych, nie rozbijam się po imprezach na 100 osób, a z drugiej strony nie lubię bardzo się komuś narzucać przez co trudno przełamać mi się i podejść zagadać do kompletnie obcej dziewczyny. Ze względu na częste podróże i charakter pracy ciężko było mi więc poznać w "naturalny" sposób wiele kobiet. Zdarzało się, kilka razy nawet się przez ten rok umawiałem "w normalny" sposób, ale to nie było to. Pomyślałem sobie, że skoro rzekomo portale randkowe są obecnie tak popularne to znalezienie dla siebie w takim gąszczu jednej jedynej powinno być bardzo prawdopodobne. I po miesiącach doświadczeń pierwsza sprawa. Popularność tych portali to mit. Po pierwsze olbrzymia część profili jest nieaktywna. Wiele jest portali fałszywych. Nawet te rzekomo aktywne funkcjonują na zasadzie "założyłam/em kiedyś konto, wejdę raz na tydzień sprawdzić co się dzieje". No i mamy już aktywne, prawdziwe konto na które dość często się ktoś loguje.Na moje oko to może 10%. Z tych 10% pewnie około 10% wie czego szuka na tym portalu. Normą są dziewczyny, które ewidentnie założyły konto żeby podbudować swoją samoocenę, wrzucają po 50 zdjęć bez opisów, albo z myślą Paulo Coelho. Z tej garstki dziewczyn, które świadomie szukają "sympatii" pełno jest takich, które wrzucają jedno zdjęcie zrobione gdzieś za winkla albo przerobione w jakimś programie graficznym. Rubryki "o mnie", "kogo szukam" pełne są złotych myśli "napisz a się dowiesz", "autoreklama nie w modzie" itp. itd. Ok, zrobiliśmy kolejny przesiew. Mamy teraz dziewczyny, które wiedzą czego szukają, mają po kilka ładnych zdjęć na których coś widać, wypełnione odpowiednie rubryki. I niestety te rubryki to często również coś co odstrasza. Żalenie się "gdzie Ci mężczyźni", "szukam PRAWDZIWEGO FACETA" albo jeszcze gorzej "śmierć frajerni" czy coś w ten deseń. I teraz po tym całym sorcie zostaje nam GARSTECZKA kobiet, które wyglądają na naprawdę interesujące pod względem urody i intelektu. I do tej garsteczki pisze dziennie po kilkanaście (kilkadziesiąt?) facetów. Można złapać taką kobietę na rozmowę, ale trzeba mieć przy tym mieć dużą dozę szczęścia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Na moim profilu jest kilka fajnych zdjęć, opisy, zainteresowania itp. Kobiety same do mnie piszą, wysyłają oczka, "polubiają" (piszę to po to, żeby nie było, że to tylko moje zdanie). No ale raczej nie takie, które mnie interesują. Udaje mi się czasami porozmawiać chwilę z pięknymi, interesującymi kobietami. Problem w tym, że takie kobiety często nie mają czasu i nie przesiadują na Internecie. Bardzo fajna rozmowa, a później przez kilka dni próbujemy się skontaktować bo żadne nie ma czasu. Zdarzyło się, że świetnie się nam rozmawiało, a później nie mogliśmy się spotkać przez dwa miesiące bo akurat nie było jej w Polsce. Spotykałem na tych portalach też pozornie normalne dziewczyny, które okazywały się wariatkami. Pisałem chyba do kilkuset kobiet, rozmawiałem pewnie z kilkudziesięcioma, spotkałem się na żywo z około dziesięcioma. Z tego kilka to były udane znajomości, z wzajemnym zauroczeniem. Ale tylko jeden skończył się dłuższym, kilkumiesięcznym związkiem. Reasumując: naprawdę potrzeba olbrzymiej ilości pracy, cierpliwości i odrobiny szczęścia, żeby znaleźć kobietę przez internet. No oczywiście jeżeli mamy wysokie wymagania. Poza tym żadne zdjęcia nigdy nie zastąpią spotkania z żywą osobą. To jest główna wada, chemii nie ma przez internet, może być pasjonująca, pełna flirtu rozmowa ale na żywo i tak może coś nie iskrzyć. Osobiście jestem zniechęcony do portalów randkowych, naprawdę kosztuje to dużo wysiłku i frustracji, lepiej poszukać sposobu jak poznawać fajne dziewczyny w "realu".

    OdpowiedzUsuń
  8. Sposób w jaki piszesz, autorko tekstu, też wskazuje na Twoje niskie poczucie wartości. Faktycznie ciężko musi Ci być utrzymywać znajomości z takim podejściem do ludzi. Jak dla mnie zbyt mało zrozumienia i powierzchowność w ocenianiu innych. Trochę dystansu do siebie i innych.

    OdpowiedzUsuń
  9. Badoo shitoo jak i cała fotka sympatie i inne portale służące temu by nabijać kasę ...
    Pełno tam zboczeńców i innych dziwadeł..

    OdpowiedzUsuń
  10. i pewnie do dzisiaj jesteś samotna i płaczesz do podusi wybredna panienko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki temu, że nie zadowoliłam się byle czym, jestem w szczęśliwym związku z mężczyzną upragnionym:)

      Usuń
    2. Jesteś tępą kurwą ;)

      Usuń
    3. Ponieważ miałam wymagania? ^^

      Usuń
    4. Tak z ciekawości: nie denerwują Cię te mało ambitne komentarze ze strony "odważnych" Anonimów?

      Usuń
    5. To jest tak jak brzęczenie muchy. Irytujące, ale niegroźne ;)

      Usuń
    6. Wiecie co drogie panie na bodoo zalozylem konto i co !!niestety wy lecicie nie na nom facetów jak co nie ktore twierdzicie tylko idziecie ba przystojnych z kasa itp kolejna rzecz jak juz sie napisze cos do ktorejs rzatko sie ktoras odezwie powiem tak a napisalem prawde o sobie wy macie to gdzies poprostu i dziwicie sie potem po 30 ze nie macie faceta jak olewacie takich jak ja np .........reszte pozostawie bez komentarza

      Usuń
  11. Czekam na ciekawą odpowiedz od autorki blogu.
    Mam 20 lat w dzieciństwie byłem biedny więc gorszy(powiem tylko że znajomi z szkoły byli boga i z domu 60 000zł to nic)
    Do tego wykształciła mi się wada oczu co świąd medycyny w Polsce o czymś takim dowiedział się w przełomie 2009r a nie 1994r.
    Więc przylepiono mi kartki do pleców jakie można było.
    Samo ocena do 16 roku nie wiedziałem co to jest, aż się wkurwiłem.
    Zacząłem zmieniać wszystki z pójściem do nowej szkoły,
    Z 103kg zrzuciłem 26kg,
    Trenowałem krav mage, na siłowni, pracowałem i to niemało zarabiając 7zł wyciągałem 600 zł i jeszcze szkoła technikum można powiedzieć że niemam farta na 34 osoby w klasie 19 to byli dresy a ja słucham hard metal rock...
    W ciągu roku pierwszego miałem przy nauczycielu na lekcji 6 bójek.
    Po pierwszym roku pracy po 80/90h treningów po 20\35h picia 12\16 esspreso dzienie życie ciągle w stresie że zaraz jakiś człowiek dopierdoli się do mnie, zaczął mi układ nerwowy szfankować, oczywiście ojciec znajomego załatwił mi najlepszego neurologa w Warszawie i stwierdziła padaczkę. W skrócie po 2latach jej zdaniem leczenia, moim ćpania mnie odstawiłem leki sam znowu w rok ogarnąłem się i zdałem szkołę i egzaminy.
    Brakuje wam czegoś w tym streszczeniu mojego życia?
    Mi tak kobiet do 16 roku życia dałem się zgnoić uważałem że jestem gównem i nie podrywałem żadnej (co frajer ;R )
    Po 16-17r niemiałem czasu a 17-19r nie pamiętam niczego
    W wieku 19lat ja się zacząłem uczyć nawiązywać znajomość ufać ludziom, gry między chłopakiem i dziewczyną!
    I powiem jedno kobiety to sprzedajne k,u,r,w,y nie należę do głupich w rok z zarobków 7 zł zarabiałem w bankowości prowizje 2500 5000zł
    Czyli rok hulaj dusza piekła niema dużo ścierwa zaczęło się wkoło mnie kręcić ale normalnej i inteligentnej dziewczyny nie znalazłem do dziś, dziś 90% w miastach to nic niewarte ścierwo a o te normalne chcą człowieka elokwentnego wygadanego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż... Patrząc na to jak zacząłeś wypowiedź i jak ją zakończyłeś, pozostałam raczej z małym polem do popisu. Opisałeś swoją historię i pozostawiłeś mnie na lodzie, bo nie zadałeś mi pytania, na które powinnam odpowiedzieć. No, ale nie pozostawię Twojej wiadomości bez odpowiedzi, choć trochę musiałeś na nią poczekać.

      Dla mnie nigdy pieniądze nie były wyznacznikiem tego, czy ktoś jest lub nie jest wartościowym człowiekiem. Mój chłopak raz mi nawet powiedział, że dla mnie pieniądz nie jest problemem, bo go w domu zawsze miałam. Owszem, miałam, ale nigdy też nie było go za dużo i mam do niego olbrzymi szacunek. Po prostu wiem, że to nie pieniądz definiuje człowieka.
      Wada oczu - okulary normalna rzecz. Zrzucenia wagi gratuluję, sama straciłam dwanaście kilo pod koniec ubiegłego roku. Też słucham cięższych brzmień, a całe moje gimnazjum to była subkultura rapu i hip hopu. Byłam dziewczyną, więc miałam łatwiej? Bawią mnie takie twierdzenia. Dalsza część jest pisana pod wpływem takich emocji, że po prostu nie potrafię zrozumieć co chcesz przez to powiedzieć. Chaotyczne i bez składu, wybacz, nie rozumiem.

      Och, miło mi. Jestem sprzedajną kurwą? Generalizacja jest czymś złym, wiem o tym, choć sama to stosuję. Wiem, że są kobiety, którym zależy na kasie, ale żeby zaraz głosić, że wszystkie... Dzielisz kobiety na kurwy i normalne, choć może te kurwy mają swoją historię? Tak, staję w obronie kobiet, które tytułuje się mianem kurw. Dlaczego? Bardzo często spotykam się z myśleniem: Dała? Łatwa. Nie dała? A to kurwa.
      Kobieta nigdy nie dogodzi staraniom faceta, jego oczekiwaniom. Jeśli nie potrafisz znaleźć normalnej dziewczyny, to powiem Ci, że ja długo szukałam normalnego faceta. I nie powiem, że go znalazłam, bo nie ma normalnych ludzi. Każdy ma jakieś odstępstwo od normy, każdy jeden. Szukając ideału, możesz szukać całe życie, tyle Ci powiem. Można mieć wymagania, ale nie dziwmy się w tym momencie, że obiekty Twoich westchnień też je mają.

      Usuń
  12. Witam!

    Mam pewien problem dotyczący rozmowy a właściwie jak napisać pierwszą wiadomość do Dziewczyny na badoo. Co prawda jest ona starsza ode mnie o 4 lata, ale uważam, że nie jest to wielki problem z kolei choć zdaję sobie sprawę, że dla niej może być to trochę nie komfortowa sytuacja ze względu na wiek. Ona ma 28 a ja 24 lata. na razie jaki krok zrobiłem to taki, że wysłałem jej wirtualny bukiet kwiatów z dopiskiem: "Z pozdrowieniami dla pięknej Dziewczyny". Wiadomość odczytała po ok 10dniach ale nic więcej. Nawet nie była na profilu u mnie. Jednak nie chciałbym się tak od razu poddawać ale i też nie chciałbym się narzucać. I teraz moje pytanie co bym musiał napisać żeby ją jakoś zainteresować. Dodam, że lubi podróże i weekendowe wypady, na profilu ma zdjęcie z nad morza i gór. Z góry dzięki za jakąkolwiek sensowną odpowiedź :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z kobietami jest tak, że każda jest jak osobna planeta z własnym ekosystemem. Trudno powiedzieć, czy będzie to przyjazny czy nieprzyjazny ekosystem (porównanie z dupy, nie ma co). Niemniej, powinieneś po prostu zagadać. Nie na zasadzie "hej, co tam", tylko zacząć konwersację odnośnie jej zainteresowań. Nie komplementem! Bo to wygląda, jakbyś chciał ją kupić. Jeśli już musi być komplement, to jakiś niestandardowy, subtelny. Proponuję jednak zacząć od"cześć, widzę że lubisz góry/morze. Możesz mi doradzić...?". Nie twierdzę, że ta metoda zadziała. Bo może ona nie lubi pomagać nieznajomym, jednak jeśli pokażesz że interesują Cię jej zainteresowania, będzie w jakimś sensie wiedziała, że jesteś zainteresowany jej osobą w sensie intelektualnym, a nie tylko fizycznym. Byleby to nie było sztuczne w brzmieniu:) Ja wielokrotnie dostałam wiadomości odnośnie mojej pasji, ale większość była tak skonstruowana, że nie miałam ochoty odpisywać, bo wiedziałam, że to po prostu metoda na podryw. Tutaj ma to być pretekst, by kogoś poznać.
      Jeśli chodzi o ten bukiet - ja też pewnie bym obejrzała i tyle. Prezenty dla nieznajomej są bardzo dziwne, w żaden sposób nie zachęcają by napisać:) A wiek... Mój chłopak jest dwa lata młodszy ode mnie i to jeszcze w okresie, gdzie te dwa lata tworzą kolosalną różnicę w poziomie dojrzałości. A jednak, nie przeszkadza mi to, bo jest wspaniałym człowiekiem. Wiek to tylko liczby, taka prawda, a im więcej kobieta ich ma na koncie, tym chętniej spotyka się z młodszymi, by sie odmłodzić. Nie wszystkie, ale też niech nikt mi nie powie, że to nie jest prawda;)
      Mam nadzieję, że jakoś pomogłam. Powodzenia Ci życzę!

      Usuń
    2. "Wiedziałam, że to po prostu metoda na podryw". Pod tym względem kobiety są dziwne. Zakładają konto na tego typu stronie a później zrażone, że ktoś je podrywa. A na co liczą? Bo chyba 90% nie na poznanie kolegi, z którym porozmawia o kursie dolara. Co w tym złego, że je ktoś podrywa? To jakaś obraza, facet który podrywa jest nienormalny? Jasne, sztuczności trzeba się wystrzegać, ale liczenia, że facet pokaże błyskotliwość zawsze w pierwszej wiadomości to jest myślenie życzeniowe. Wszystkie piszą, że chcą kogoś poznać, czasami (o! ironio) piszą, że nie da się siebie opisać w kilku zdaniach, ale już od mężczyzny oczekują, że zachwyci je pierwszą wiadomością. I później widzę, że profil "wisi" przez kilka miesięcy. No ciekawe dlaczego nie udało jej się nikogo poznać...

      Usuń
  13. Cześć

    Sam nie wiem w jaki sposób się tu znalazłem ale muszę coś napisać. Mianowicie po przeczytaniu Twojego tekstu, jak również niektórych odpowiedzi na komentarze dochodzę do wniosku że normalny facet ma mega przechlapane w podrywaniu. Taki gościu,mając w miarę poukładane w głowie będzie uważał różne "chwytliwe" dla kobiet teksty za strasznie banalne wręcz głupie podczas gdy mniej ogarnięty umysłowo jegomość sypnie z dupy tekstem i jakoś mu leci. Ameryki nie odkryłem,bardziej miałem refleksję nad swoim losem a każdy czasem lubi się wygadać, chociaż na internetach ;)

    Pan-K

    OdpowiedzUsuń
  14. Przeczytałem cały tekst z zaciekawieniem i mogę stwierdzić że urodą to Ty zapewne nie porażasz :D, mam dla Ciebie kandydata Jan Miodek :DDDDDDDDDDDDDDDD piszą do Ciebie faceci którzy liczą na przypadkowe bzykanko bo po ocenie Twoich zdjęć nikt nie chciał by się z Tobą pokazać na ulicy, a dobry lodzik w zaciszu jeszcze nikomu nie zaszkodził. Dziewczyno ogarnij się, bo możesz zostać tylko starą panną albo zakonnicą z Twoimi wymaganiami.

    OdpowiedzUsuń
  15. i tak Tego pewnie nie zatwierdzisz bo prawda przytłacza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ubawilam się jak nigdy przy Twoim komentarzu, odważnie mówiący prawdę anonimie ^^

      Usuń
  16. Witam .
    W tym co Pani napisala znalazłem kilka cennych informacji i bardzo za nie dziekuje :) Ze wszystkim generalnie się zgadzam, wiem tez ze sa różni ludzie i dla jednych może to nie być wartościowe. Pani jednak cos napisala a to jest ważne :) mam jednak jedna refleksje z która chciałbym się podzielić. jeśli chodzi o generalizacje i podejście do innych i to w bardzo specyficznej sytuacji jaka jest wirtualne poznawanie obcych sobie osób. mianowicie ocenienie i odrzucenie lub nie kogos glownie na podstawie pierwszaj wiadomości . nie każdy umie ladnie pisać i ukladac zdania( ja należę do takich osob ) i być nie wiadomo jak kreatywny przy pisaniu wlasnie tej pierwszej wiadomości w dodatku w taki sposób żeby akurat przypodobać się tej drugiej osobie. mysle ze tu przydałyby się jakies zmiany.
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Drogie panie!

    To co mężczyzna/ chłopak powinien umieścić stosownego na swoim profilu. Czy podawanie wszystkich hobby jest właściwe? (czy lepiej konkretne?) Co w opisie siebie?(czyli to co mnie wyróżnia?) Interesują mnie?(np.Inteligentne kobiety...) ?

    OdpowiedzUsuń
  18. Zmienić tytuł na Tutorial/ Kurs Jak zostać starą panną i mamy artykuł idealny:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam.
    Dzisiaj wieczorem postanowiłem poszukać instrukcji intelektualnej do tego portalu. Muszę przyznać że popełniałem notorycznie wiele kardynalnych błędów(które zostały tutaj wskazane). Zastanawiałem się co robię nie tak że 99% osób mi nie odpisuje :). Kiedyś byłem bardziej kreatywną, towarzyską i zapewne interesującą osobą. Nie ograniczałem się do kilku słów, w najprostszej czynności czy rzeczy które nas otaczają potrafiłem dostrzec więcej niż to co widoczne gołym okiem. Z biegiem czasu za sprawą kilku opinii i zapewne obniżenia własnego poczucia wartości, stwierdziłem że to głupie co przełożyło się na to jak rozpoczynałem rozmowy. Moje powitania ograniczały się do: Witam. Jeżeli miałabyś ochotę porozmawiać to byłoby mi bardzo miło , :), lub jak mija np. sobota? twierdząc że jak ktoś będzie miał ochotę porozmawiać to i tak odpisze. Kolejnym błędem jest opis którego nie dodawałem ponieważ wydawało mi się że jak ktoś mnie rozpozna i zobaczy co piszę to będzie nieco obciachowe. Tutaj wychodzi moja niska samoocena i to że za bardzo przejmuję się wszystkimi dookoła. Zdjęcia wydaje mi się że mam normalne(choć jestem łysy- cóż, tak chciała natura ;) ). Oczywiście część zaproszeń do rozmowy została odrzucona przez to że najprościej rzecz ujmując nie odpowiadałem komuś wizualnie. Jako że śmiało mogę powiedzieć że jestem swego rodzaju desperatem pędzę uzupełnić swój profil i zobaczymy czy będę mógł podziękować autorce tego teksu zaproszeniem na mój ślub ;).
    pozdrawiam i życzę miłych ostatnich kilku godzin niedzieli

    OdpowiedzUsuń
  20. Clusterfuck z krzyczącymi kotami w tle.

    OdpowiedzUsuń
  21. Clusterfuck z krzyczącymi kotami w tle.

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja też coś chciałem dodać swoje 3 grosze ale nawet stara kurwa żulietta za takimi pieniędzmi by się nie obejrzała.
    Żartuję
    mam wyjebane we wszelkiego rodzaju zpinanie dupy a w szczególności w kwestiach damsko męskiech (powinni zlikwidować ten termin bo i damy i mężczyźni już nie istnieją)
    Ludzie zrozumcie że zachowujemy się jak zwierzęta i na chuj
    dorabiać do tego ideologię.
    a autorka niech lepiej zrobi chłopakowi epicki oral jak jej się nudzi

    OdpowiedzUsuń
  23. "Badoo - mężczyźni nie potrafią podrywać" - odnośnie tytułu Twojego artykułu to szkoda, że sprawdziłaś jedną stronę, kobieta oczekuje kreatywności, poczucia humoru, inteligencji, inicjatywy, a przez przesyt możliwości prowadzi w większości przypadków rozmowę dość lakoniczną nie podtrzymując jej w ogóle i nie wykazując się niczym, jest to typowa arogancja i opieszałość związana z przesytem lekceważąc przy tym druga osobę, a jak się dobrze napocisz to może zacznie kiedyś normalna rozmowę, tylko po co zniżać sie do poziomu pajacyka żeby budować czyjeś ego, a często później po tygodniu zdziwienie ze strony płci pięknej, że ktoś się nie odzywa. Więc skoro oczekujesz i wymagasz czegoś od kogoś to wypada też od siebie samego, rozmowa to dialog a nie monolog z odburkiwaniem w którym druga strona tez powinna sie udzielać wtedy rozmowa kwitnie, wiec nie narzekaj tak droga autorko bo nikt nie jest po to żeby zabawiać druga osobę a ze strony kobiet jest niestety jeszcze większy brak kreatywności lub inicjatywy podczas trwania już rozmowy ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam stworzyć artykuł z drugiej strony, ale nie dane mi było zebrać opinii, a sama nie miałam czasu bawić się w męskie, fikcyjne konto. Niemniej, nie zaniechałam pomysłu.

      Usuń
    2. Nic dodać, nic ująć. Hipokryzja w czystej postaci ze strony kobiet. Pozdro

      Usuń
  24. Matko jedyna... Wszystko autorce się nie podoba. Życie musi być do ani, kiedy wszędzie dookoła widzi się tylko negatywy. Tak źle, tak niedobrze. Autorka pompuje swoje ego krytykując wszystko co tylko możliwe. Strasznie toksyczny tekst.

    OdpowiedzUsuń
  25. Popieram Anona z 10 maja - nic Ci się droga autorko nie podoba. Tekst toxic w promieniu 50 mil morskich od każdego komputera, na którym jest wyświetlany :P. Niewiele zrozumienia i wczucia się w drugą osobę. Inteligentne, subtelne poniżanie inncyh. Przykro mi was dziewczyny. My faceci nie zajmujemy się tego typu rozważaniami. Jeśli mi dziewczyna nie wpadła w oko to mi po prostu nie wpadła i historia się kończy. Nie zastanawiamy się nad tym czy jej dziubek to oznaka niskiej samooceny czy też być może ma sparaliżowaną twarz. Cieszę się, że nie odrzucam ludzi w swoim życiu bo ktoś do mnie napisał zaczynając zdanie z małej litery. Przecież chodzi o to żeby się porozumieć. Cieszę się, że nie odrzucam ludzi.... a w ogóle nie chce tracić czasu na wywody, muszę się pakować. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  26. Komentarze niektórych są żenujące i czuć w nich rękę naburmuszonych przedszkolaczków.
    Artykuł jest ciekawy i rozbudowany, daje wiele do myślenia. Jednak muszę się zgodzić z niektórymi przedmówcami. Ciężko jest zainicjować rozmowę w sposób który nie byłby "oklepany" i sztampowy, jednocześnie nie sprawiając wrażenia osoby narzucającej się lub nie ocierając się o banał. Problemy wymienione przez Autorkę są także widoczne po drugiej stronie - trzeba się bardzo nagimnastykować, by zacząć rozmowę z osobą, która wszystkie rubryki ma wypełnione ":)", "napisz a się dowiesz" lub przeklejkami, które spotykam czasami po pięćdziesiąt razy. Może nie jest to zasadniczy problem - w dobie masówki ciężko jest zaimponować oryginalnością. Problemem jest to że wspomniane reprezentantki płci pięknej kompletnie ignorują wiadomości, w których stara się zaprosić je do rozmowy poprzez krótkie opowiedzenie o sobie. Badoo w jeden tydzień uświadomiło mi, że zignorowanie jest gorsze niż napisanie "nie jestem zainteresowana/ny" w najbardziej dosadny sposób - bo nawet nie bardzo wiadomo, czy przeprosić i życzyć miłego dnia, czy próbować podejmować dalszą rozmowę (co może być odebrane jako narzucanie się). Jak już ktoś wspomniał, by portale jak Badoo były efektywne, musi być zaangażowanie z obu stron.
    Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
  27. typowa Polka patrząca z wyższością na facetów, bo jej cipka jest taka cenna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda, która Ci nie da czuje się lepsza i uważa swoją "cipke" za zbyt cenną? Jakie to smutne ^^

      Usuń
  28. Wszystko, co Pani napisała w powyższym artykule czy według mnie można różnie to nazwać że tak się wyrażę np. "Publiczne wyrażenie niezadowolenia z płci przeciwnej???" Lecz tu niema nic nowego! To banalnie proste dla każdego człowieka że ludzie są różni o różnych zainteresowaniach, czasami niektóre osoby mają większy problem komunikowania się, ale taka szanowna Pani księżniczka po paru zdaniach czy paru nawet słowach potrafi ocenić każdego faceta. Ok, masz ten zapisany w podświadomości swój ideał (jak każda kobieta upieprzy sobie księcia z bajki, a jak znajdzie to i tak po jakimś czasie odstawi go w kąt ponieważ ma już inny wzór na ideał).
    Z drugiej strony mam wrażenie jakby pisała ten artykuł kobieta po zawodzie miłosnym która mści się na każdym mężczyźnie bo jak to często od kobiety można usłyszeć "wszyscy faceci są tacy sami" pomimo starań bo ma jazdy z hormonami i musi Cię wyprowadzić z równowagi bo czemu masz mieć lepszy humor od niej. Egoistyczne "BABY".... szału ogólnie nie ma.

    P.S
    fajnie czasami być "anonimowym hejterem"

    OdpowiedzUsuń
  29. Brak mi słów.

    OdpowiedzUsuń
  30. coz za ignorancja... ja mam zdjecie ze swoim autem bo to moje hobby to tak jak Ty bys zrobila sobie zdjecie z ksiazka ... wstydz sie dziewcze :) poprostu nie napisala bys bo pomyslal bym ze jestes blachara ? interesuje Cie co pomysla o Tobie inni ? musisz miec duze kuku w glowce.

    OdpowiedzUsuń
  31. Hmm, moze dwa slowa, a moze troche wiecej...
    Pisze z UK, wiec prosze mnie nie krytykowac za brak polskich znakow.
    Autorka tego bloga napewno glupia osoba nie jest, natomiast da sie zauwazyc pewnego rodzaju przykry sposob patrzenia na ludzi z gory. Tak jak kolega powyzej napisal, samochody to moze byc jego pasja, wiec czy dozwolona jest natychmiastowa krytyka? Chyba nie. Jesli podpina sie pod stereotypowy schemat typu BMW z LPG oraz gola klata i prezne bicepsy to zapewne tak. Jest to cienki lod po ktorym stapamy, kiedy krytykujemy ludzi nie znajac ich. Zbudowalem sobie maly profil psychologiczny Pani Autorki, z zebranych informacji z tego artykulu wnioskuje:
    - nalezala Pani do lepszych uczennic w szkole (od pierwszych stadium po koniec szkoly sredniej)
    - starannie dobierala Pani sobie znajomosci, byla to raczej niewielka grupa osob
    - byla Pani liderka w tej grupie
    - nigdy nie miala Pani skrupolow glosno wyarazac swoje opinie wlacznie z krytyka slabszych
    - potrafila Pani sprawiac przykrosc
    - slabi ludzie starali sie Pani przypodobac
    - rodzice Pani czesto powtarzali, ze nalezy Ci sie od zycia duzo i ma Pani siegac wysoko
    - uwaza sie Pani raczej za elite i do takiej klasy sie Pani przypisuje
    - zgadza sie Pani z wieloma pogladami feministek
    - maz nie jest glowa rodziny, jesli jest, to Pani jest szyja, ktora to glowa kieruje
    - trudno jest Pani do zmiany opinii czy zdania na dany temat, tak jak trudno jest Pani przekonac do swoich racji
    - lubi albo szanuje Pani Kube Wojewodzkiego i w pewnym sensie inspiruje Pania Kazimiera Szczuka

    Prosze o komentarz, bedzie mi bardzo milo.

    Pozdrawiam

    Pan Absztyfikant

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda jest taka, że jak nas ludzie widzą, tak nas piszą. Kiedy widzę kogoś, automatycznie go oceniam, a że w internecie nie ma możliwości obronienia swojej osoby, może wydawać się to krzywdzące. Jednakże, czy krzywdzące nie jest również gwizdanie za mną na ulicy? Autentyk z dzisiaj. Oceniamy, cholera, uwielbiamy oceniać. Ciemnoskóry mężczyzna, muzułmanin, dziecko o ciemniejszej karnacji, bezdomny/menel. Matka z drącym się dzieckiem jest kiepską matką, albo dziecko jest niewychowane, albo to wychowywanie bezstresowe. Oceniamy. Oceniamy, oceniamy i jeszcze raz oceniamy, ale, uwaga, nie lubimy być oceniani.
      Co do profilu psychologicznego, jaki Pan Absztyfikant (uwielbiam Pana za ten pseudonim i jakże ciekawy komentarz) wysnuł, muszę pana zasmucić. Zgadza się kwestia trzech rzeczy:
      " - starannie dobierala Pani sobie znajomosci, byla to raczej niewielka grupa osob
      - rodzice Pani czesto powtarzali, ze nalezy Ci sie od zycia duzo i ma Pani siegac wysoko (z tym, że ciężką pracą da się wiele osiągnąć i mam się nie zadowalać byle czym)
      - lubi albo szanuje Pani Kube Wojewodzkiego i w pewnym sensie inspiruje Pania Kazimiera Szczuka"
      Lubię Wojewódzkiego, zwłaszcza w Rock Radiu, ale Kazimiera Sztuka to suka. Nie lubię jej i tyle.

      Uczennicą byłam przeciętną; przejmowałam pałeczkę lidera gdy ten nie spełniał się w tej roli i to tylko do czasu, aż ktoś był chętny przejąć ode mnie pałeczkę; lubię wyrażać swoją opinię, ale nigdy nie robię tego tak, by ktoś poczuł się gorszy lub zmieszany z błotem; nie lubię sprawiać przykrości (ktoś mógłby zarzucić, że teksty temu przeczą. Jednakże, w internecie wyrażam tylko swoją opinię, podszytą ironią i złośliwością, nastawiona na czytelnika, który to wyłapie i nie obrazi się; nie uważam się za elitę; mam bardziej klasyczny pogląd na świat, współczesne feministki w większości mnie irytują; w związku liczy się współpraca, nie dyrygowanie inną osobą; jeśli siła argumentów bije na łeb na szyję moją, nie mam problemu ze chyleniem czoła.

      Zaskoczony, drogi Absztyfikancie? ;)

      Usuń
  32. Jakze nadmienilem za pierwszym razem i tak tez sie stalo, jest mi bardzo milo Pani Nuadell iz zdecydowala sie Pani odpisac.
    Dziekuje za sprostowanie co do profilu psychologicznego, z pewnoscia zebrane informacje pozwola mi na glebsza i lepsza analize Pani osoby.
    W odpowiedzi na pelni konczace wypowiedz pytanie mowie: Nie. Nie jestem zaskoczony. Bylbym zaskoczony gdyby wiekszosc moich porownan byla trafna, ale nie o tym, nie o tym.
    Czy zauwazyla juz Pani co mialem na celu budujac cos na wzor ala "profilu psychologicznego"? Dokonalem swoistej oceny Pani osoby bazujac jedynie na wlasnych domyslach badz to co rzucilo mi sie na mysl patrzac na Pani zdjecie, czyli poprostu dokonalem tego o czym mowa jest w Pani artykule i to co zarzucilem Pani jaki i innym, czyli natychmiastowej krytyki i podpinki pod stereotypy.
    Na 12 domyslow trafilem 3 czyli rowne 25%, inaczej co 4-ta insynuacja badz porownanie mialo potwierdzenie z prawda, jeszcze inaczej 3 na 4 nie mialo.

    To jest to o czym Pani pisze na poczatku swojej odpowiedzi na moj komentarz. Czarny to muzulmanin, muzulmanin to islamista, a ten to wiadomo terrorysta, wiec precz i najlepiej ukamienowac.

    P.S.
    Kazimiera Szczuka prywatnie jest osoba calkowicie odmienna od tej medialnej, jest wesola, tolerancyjna, zabawna i doskonale potrafi wciagnac sie w mila rozmowe. Na potwierdzenie tych slow polecam obejrzec odcinek "Ugotowanych" w ktorym to brala udzial raz z kilkoma innymi znanymi osobistosciami. Oczywiscie nie sa to sceny z zycia prywatnego, ale nie narzucona z gory koniecznosc odgrywania charakteru. Program "Najslabsze Ogniwo" jest na brytyjskim formacie "The Weakest Link" gdzie glowna prowadzaca poprostu musi odgrywac role "suki".

    Tak latwo oceniac, ale jak trudno trafnie.

    A czy lubi Pani dobra kawe do ulubionego utworu?

    Pozdrawiam
    Pan Absztyfikant

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa to coś, z czym zaczynam dzień i robię sobie przerwę w połowie, gdzieś tam popołudniu.

      Co do oceniania - wszystko, co powyżej napisałeś, jest prawdą. Wiem, że mój artykuł jest oceniający za szybko, i tak dalej, i tak dalej. Bronić się przed tym nie będę, nie zamierzam nawet.
      Profil psychologiczny był błędny, owszem, ale jest też kwestia - czy ja chcę być tak postrzegana? Pisałam kiedyś, że na blogu prowadzę stylizację narracyjną. Stylizuję swoją osobę. Gram. Z pełną świadomością, a profil który wystosowałeś, jest profilem tejże stylizacji.
      Pozdrawiam, Panie Absztyfikancie.

      Usuń
  33. Pani blog to ja gdzies zapisze w Ulubionych pani Nuadell.

    Doskonale Pani podsumowala nasza cala rozmowe i swietna pointa zwraca sie ku czytelnikowi bloga, aby zrozumial istote tego co czyta i jaki przekaz to niesie ze soba. To ma poprostu budzic emocje i zachecac do wypowiedzi czy tez podzielenia sie swoja opinia. Czysto subiektywne spojrzenie, z ktorym mozna sie zgodzic lub tez nie.

    Z pewnoscia gdzies jeszcze sie przewine wsrod mam nadzieje wzrastajacych komentarzy na Pani stronie.

    P.S.
    Nie dala sie Pani wciagnac "w kawe i utwor", moze to i lepiej bo jestem calkowicie usatysfakcjonowany Pani ostatnia wypowiedzia.

    Klaniam sie nisko
    Pan Absztyfikant

    OdpowiedzUsuń
  34. Bardzo jesteś wyniosła, polonistko przez bardzo małe p. Niestety, twoja stylistyka kuleje a i warsztat twój bardzo ubogi. Mielizna intelektualna wyziera spod tej płytkiej wody, którą lejesz na papier. Niestety, papier wszystko przyjmie. (O ile nie przeżre go jad, który wylewasz w swoich wypocinach). Takoż uczyni szuflada, do której jedynie powinnaś pisać. Że zacytuję Autora, którym inspirował się mój przedmówca, wybierając swój pseudonim: "Całujcie mnie wszyscy w dupę!"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm. W sumie blog nie udostępnia takiej informacji, ale post powstał dwa lata temu, nawet ponad, nim zaczęłam studia filologiczne. Każdy kiedyś jakoś zaczynał, prawda?
      Co do reszty, pozwól, że pozostawię to bez komentarzy, jako iż już tłumaczyłam, że stosuję stylizację swojej osoby (to raz, a dwa) pisząc tylko do szuflady, nie mam sposobu rozwinąć się w kierunku literackim.

      Usuń
  35. Dobra, zrobię wyjątek. Ten jeden, prawdopodobnie pierwszy i zarazem ostatni w moim życiu, raz. Odpiszę w komentarzu pod artykułem/publicystyką/wpisem (jak zwał tak zwał) znalezionym przypadkiem w internecie.
    Pani Autorce się chyba coś bardzo, ale to bardzo pomyliło. Mówiąc krótko - jesteś w mniejszości. Nikt przy zdrowych zmysłach nie potraktuje tylu kwestii związanych z masowym portalem społecznościowym tak poważnie. Luk w Twoim rozumowaniu wymieniać można by dużo, ale jedna kwestia poraziła mnie na tyle, że zdecydowałem się właśnie na ten komentarz. "Witam uprzejmie Panienke . Ladna suknia" - to ma być ciekawe rozpoczęcie rozmowy, podczas gdy, dajmy na to, "wspaniały uśmiech" już nie? Wybacz, ale wręcz parsknąłem, gdy to przeczytałem. Może nie jesteś tego świadoma, ale, w dzisiejszych czasach, określenie "panienka" nabiera coraz bardziej (uwaga, spodoba Ci się to słowo) pejoratywnego nacechowania. Nie żyjemy już w XVIII i XIX wieku, kiedy to słowo miało jeszcze swój pierwotny charakter. Nie wierzysz? Sprawdź jego synonimy we współczesnych(!) słownikach synonimów, a sama się przekonasz. Aż dziwę się, że osoba po Filologii polskiej nie zwróciła na to uwagi. Że niby jeszcze dodał komplement? Proszę Cię, sam jestem facetem, ale nawet ja wiem, że tego typu teksty wręcz idealnie wpasowują się grupę tych "fe" i "oklepane".
    Zgadzam się też z wieloma argumentami innych komentujących osób, ale nie będę tego wyszczególniał, bo powstałaby tutaj jakaś pseudo kontrpublicystyka, a nie o to mi chodzi. Zresztą, pewnie nikt nigdy tego już nie przeczyta z uwagą. Reasumując - zmień nastawienie, bo ciężko Ci będzie w (dzisiejszym) świecie. Mieć świadomość tego, jak powinno być, to nie to samo, co wypruwać sobie flaki, by tak było.

    PS - a nie przeszło Ci nigdy przez myśl, że to "i da się tu w ogóle znaleźć takie osoby?" dotyczyło CIEBIE, a nie Twoich wymaganiach wobec innych, hm?


    Leszek (Lech1991@o2.pl)

    OdpowiedzUsuń
  36. ... Królewna Śnieżka ... polonistka na dodatek tak więc wszystko jasne. Takie kobiety jak ty omijam szerokim łukiem z prostej przyczyny z prawdziwej kobiety masz naprawdę mało

    OdpowiedzUsuń
  37. ja pierdole jakie podejście laska ma :D specjalne algorytmy podejścia z NASA trzeba mieć żeby łaskawie odpisała, fatalnie. A hasło typu "bardzo dobry początek. Prawie odpisałam... " mnie juz rozpierdolił :D dziewczyny - jak ktoś Wam się podoba to zwykłe hej wystarczy nie bądźcie księżniczkami ;) odezwał się więc mu się podobasz a czy do siebie pasujecie wyjdzie na potencjalnym spotkaniu. To jest plaga i problem w dzisiejszym społeczeństwie...

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny post ;) Pozdrawiam! A tymczasem zpraszam do siebie -->KLIK<-- jeśli ci się spodoba zostaw obs albo kom :)

    OdpowiedzUsuń
  39. Z Twojego 'artykulu' wynika, ze masz duze mniemanie o sobie.. nie mozesz nikogo sobie znalezc w realu, bo kazdego krytykujesz, w nim to, a wnim tamto Ci sie niepodoba.. sorry ale nie bedziesz nigdy mala ksiezniczka czekajaca na ksiecia.... ZYCIE TO NIE BAJKA.... badoo jest dosc dobrze przemyslane. ( w koncu tyle ludzi z niego korzysta).. do niego trafiaja ludzie ktozy sa albo zapracowani i nie maja czasu na spotkanie sie z kims, albo ludzie nie smiali... wiec jesli bys chwile pomyslala dlaczego jest pelno niesmialych ludzi nie tylko na portalu badoo .. to ich bys nie krytykowala.. po za tym sporo dziewczyn lubi niesmialych facetow, inna czesc lubi wlasnie tych gosci co krytykowalas ze sa na sterydach, tacy napakowani.. b.duzo dziewczyn takich lubi.. chocby dla tego, ze kobieta czuje sie przy nim bezpiecznie... NIEKTORE MAJA TYCH NIESMIALYCH, INNE TYCH KOKSOW, INNE JESZCZE INNYCH.. A TOBIE POLECAM USIASC PRZED TV I OGLADAC KROLA NA BIALYM KONIU ;) POZDRAWIAM

    OdpowiedzUsuń
  40. Jesteś do prawdy żałosnym bytem, tekst przewidywalny, sztampowy do bólu.
    Niczym nie zaskoczyłaś.
    Jesteś kolejnym klonem spod znaku - ja przeciwko światu. Ja taka fajna, Wy tacy miałcy. Na prawdę dziewczynko ? To ma świadczyć o twojej "wyjątkowości" ?

    Sporo osób pisało, piszę i będzie pisało, wyróżniają się tylko Ci wyjątkowo mądrzy i spostrzegawczy.
    Ty nie wyróżniasz się niczym poza bezczelnością, butą i przebrzmiałą samooceną.

    A tfu, oby jak najmniej takich para-literatów.

    OdpowiedzUsuń
  41. Jako facet który od niedawna aktywnie działa na bafoo w dużej mierze się zgodze, ale jednak jest pewien problem. Zdjęcie z profilu mam staranne, zresztą dobrze oceniane, resztę zdjęć rożnych. Nawiazujace do moich pasji i takie zwykle o s a opis szczegółowy i nie banalny. Co z tego mam ? Ciszę. Nie jestem wybredny i często daje tak i jak juz uda mi się cudem kogoś odnaleźć kto odwzajemnia magiczne tak to albo jest to przyglupia kobieta nie umiejaca poprawnie pisać (tez robie błędy, lecz nie tak podstawowe i staram się je znaleźć przed wysłaniem wiad.) albo pustak którego kolokwialnie mówiąc można tylko wyruchac. Początek rozmowy ? Owszem czasami piszę po prostu "Witam/cześć:)", ale zazwyczaj dodam chociaż głupie pytanie jak mija dzień albo dodam komentarz dot. opisu itp. Odpowiedzi to często " hej, okej." itp. Jak tutaj rozpocząć rozmowę na poziomie ? Po kilku miesiącach znalazłem jedną starsza kobietę ode mnie (co już jest zazwyczaj lekko problematyczne) która jest warta uwagi i ku memu zdziwieniu wie co to książki i potrafi pisać !! SZOK! Niestety często się mijamy z wolnym czasem przez co ciężko porozmawiać, ale mimo to, to doceniam. Bo po masie prob mam tą z która warto porozmawiać. A czy się spotkamy? Nie wiem.... I powiedz mi jak tutaj nie wyrobić sobie złej opinii o kobietach na takich portalach ? Jak znaleźć kogoś z kim faktycznie uda się umówić?... Chyba prędzej spotkam "okazje" na ulicy czy uczelni... Opis mojego profilu jestem pewien, że w 90% jest nie czytany. I po co mam się wysilac ? Pozdrawiam i zapraszam do dyskusji

    OdpowiedzUsuń
  42. Portale randkowe zawieraja przekrój całego społeczeństwa, od tych wyedukowanych, wwystylizowanych i wyemancypowanych osób po zwykłych ludzi po zawodówce, ubierajacych się na straganach u Chińczyków. Kazdy z nas jest inny i ma inne potrzeby intelektualne, załoze się że sa tysiące dziewczyn którym facet na masce BMW imponuje jak Aleksander Wielki jadący na słoniu. KAzda stwora ma swojego amatora jak mówi oklepane przysłowie. No cóż nie wszyscy na tym swiecie sa piekni i nie maja apiracji do poszukiwania modelek czy artystów na partnera. Świat jet pełen normalnych zwykłych ludzi "trzymających framugi" którzy, dobrze się z tym czuja. Można być dobrym człowiekiem, a nie umiec robic pieknych profilowych fotek, czy pisac wysublimowane teksty o sobie. A co do facetów, to niestety takie mamy czasy w których sex stał sie bogiem, wszedzie golizna, w tv w magazynach nawet olej silnikowy reklamuje rozebrana laska, wiec czego się spodziewać po takich portalach? Większośc szuka przygody bo faceci z reguły tacy sa, lubia zaliczyc żeby się pochwalic przed kumplami, lub zeby podnieśc swoje ego do jeszcze wyższego pułapu. A po kilku latach mieszkania za granica przekonałem sie, że dziewczyny też maja wielki apetyt na sex, tylko inaczej się reklamują. Wystarczy wejśc na Plenty of fish i zobaczyć jak tysiace kobiet szuka facetów na sex spotkania, mówiąc bez ogródek czego chca i w jaki sposób. Sex stał się czymś w rodzaju McDonalda zamawiasz przez internet, szybko robisz i zapominasz, a na drugi dzień zamawiasz coś innego. Polska jeszcze się różni pod tym względem, jesteśmy bardziej pruderyjni, ale z czasem to sie zmieni i sex randki przestana byc tematem tabu albo domena mężczyzn ;)
    A autorce życze jak najlepiej i sugeruje wizytę np: w teatrze, jeśli szuka wrażen intelektualnych w kontaktach z mężczyznami ;)

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.