• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

poniedziałek, 5 stycznia 2015

#38 Szczęście? Zbuduj je!



Przez długi czas, zakrawający o lata, o ile nie moje całe życie, byłam świecie przekonana że szczęście do mnie przyjdzie. Wierzyłam, że któregoś dnia stanie się cud i pyk, wszystkie smutki odpłyną z Charonem w odmęty chaosu, a ja zanurzę się w złotej rzece radości i sukcesów. Chyba wielu ludzi oczekuje na ten cud, bo każdy powtarza, że kiedyś będzie lepiej, kiedyś będzie dobrze. Często słyszę, że nie może być wiecznie źle. Tak szczerze, może. Bo szczęście samo nie przyjdzie, samo nie zastuka do naszych drzwi, nie ulokuje się w naszym życiu. To nie jest Gandalf, który ryje magiczną runę na drzwiach życia i odmienia je o 180 stopni. To nie jest sowa, która przyniesie wiadomość i zmieni wszystko. Oczekujemy Gandalfa, oczekujemy sowy. Czekamy na to szczęście jak na kuriera, który ma przywieźć bardzo drogi zakup, na który czekaliśmy z utęsknieniem ostanie kilka miesięcy. Czekamy. Do diabła!


Ten Gandalf, ta sowa i ten kurier to Ty, drogi Czytelniku. To Ty masz magiczną różdżkę, zaczarowany list czy paczkę ze szczęściem. Nie czekaj na to, co ma nastąpić, bo to Cię ominie. Przez lata będziesz czuł smutek i czekał, aż magiczna siła się pojawi i zmieni Twój los. Będziesz czekać na kobietę lub mężczyznę, która ma przynieść coś, co masz w sobie? Po co czekać? Szybciej sam to wyciągniesz niż doczekasz się chwili, że życie Ci to da. Bo życie nie daje, życie lubi zabierać. Jest jak starszy brat, który bezustannie dokucza i zabiera zabawkę, na którą ciężko zbierałeś przez kilka miesięcy. Jeśli życie coś Ci da, to jest to szansa. Nic innego. Szansa. Szansa, byś odmienił swoje życie, byś zaczął pracować na swoje szczęście.

My, ludzie, mamy postawę roszczeniową. Uważamy, że coś się nam należy. Należy nam się sukces, a gdy odnosi go ktoś inny, to jest złodziejem, kłamcą lub kimś innym, kto nieuczciwie dopina swego. Jeśli kogoś możemy uznać szczęśliwym, jest to pewnie kłamstwo, na pewno udaje albo po prostu miał fuksa w życiu. Jeśli jakaś para przetrwała, mimo iż od początku skazana była na porażkę z racji na ogniste charaktery, ma fuksa. Dobrali się, po prostu. Aby na pewno?

Na sukces trzeba pracować. W pracy, w szkole. Wyniki nie przyjdą same, tak samo nie jesteś jedyną osobą, która się stara. Nie jesteś i nie będziesz. Jednak masz większe szanse powodzenia gdy pracujesz na sukces, niż jak liczysz na łut szczęścia. Uda się, ponieważ mi się to należy, ponieważ życie mnie poszkodowało. Nigdy niczego nie wygrałem, nigdy niczego nie osiągnąłem, więc to mi się należy. Gówno prawda. Nic się nie należy. Pracując na sukces, zasługujesz na niego, ale czy go dostaniesz? Tego nikt nie obieca. Choć masz większe szanse niż Ty, który nie robi nic.

Tak samo związki. Związki rozpadają się, bo ludzie zaczynają ze sobą być i po prostu są. Bycie razem to sztuka, sztuka wyborów, ustępstw, docierania się. Sukces jest wtedy, gdy obie strony pracują, gdy się starają. Nic nie przychodzi samo. Wielka miłość, wielkie szczęście... To co wielkie, przychodzi w pocie czoła. Po ciężkiej pracy, po poświęceniu. Patrząc na wiele par z lat młodości, mnóstwo rozeszło się dlatego, że nie potrafili nad sobą pracować. Jedna przeszkoda, jedna większa góra czy przeciwność losu i pyk, wszystko leci jak domek z kart. Bo nie było fundamentów, nie było ciężkiej pracy. Nie było czegoś, co trzymałoby nas i motywowało do walki. Bo sam poświęcony czas nie jest na tyle mocny, by utrzymać ten wieżowiec. Kredyt i dziecko również nie są dobrym fundamentem.

Pracujemy nad związkiem, pracujemy nad sukcesem. Nad szczęściem też trzeba pracować. Nikt nam go nie da, gdy sami go sobie nie damy. Zmieńmy postawę!

Patrzmy na świat z uśmiechem, nie skupiajmy uwagi na tym co złe, ale poświęćmy się temu, co dobre. Temu, co sprawia nam przyjemność. Temu, co wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Może to być inny człowiek, może to być hobby. Życie jest za krótkie by robić coś, co nas nie raduje, więc działajmy. Pracujmy nad szczęściem.

Róbmy to, co chcemy. Bo nie będziemy żałować, że coś zrobiliśmy. Będziemy żałować, że nie wykorzystaliśmy okazji. Nie musimy nawet czekać na okazję! Wstań od komputera, przypomnij sobie co robiłeś jako dziecko. Co sprawiało Ci frajdę. Jeśli masz, to rób to! Jeśli nie wiesz, eksperymentuj! Działaj. Bezczynność wspiera smutek i stagnację, działanie nadaje cel życiu, a cel to radość w jego dążeniu. I radość z jego osiągnięcia. Osiągnij sukces, drogi Czytelniku, droga Czytelniczko. Bądźcie szczęśliwi. Zbudujcie swoje szczęście, bo będzie trwalsze niż te, które spotkaliście przypadkiem.

1 komentarz:

  1. Cóż mogę napisać - chyba nic więcej, jak tylko przyznać Ci rację i pogratulować świetnego wpisu. No właśnie - na wszystko trzeba zapracować, tak samo na szczęście, bo samo nie przyjdzie. Też zrozumiałam to nie tak dawno i każdy dzień staram uczynić sobie szczęśliwym. ;)
    Pozdrawiam,
    A.

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.