• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

czwartek, 26 lutego 2015

#44 Skromność to rodzaj ataku, przed którym nie da się bronić




Skromność. Czymże ona jest? Wszyscy wiemy, choć trudno jednoznacznie to zdefiniować. Niemożność zdefiniowania nie przeszkadza to nam w lubieniu osoby, która należy do grona szczęśliwych posiadaczy tej cechy. Po prostu, lubimy przebywać w towarzystwie osób, które są skromne, ponieważ przy nich nie czujemy się gorzej. Czujemy się równi, a nawet lepsi. Jednakże, czy nasza narodowa cecha jest dobra? Czy nasza narodowe przekonanie, że człowiek dobry to człowiek skromny jest słuszna? Jeszcze kilka tygodni temu tak myślałam, a teraz jestem skłonna podyskutować ze sobą sprzed kilku tygodni. 


Jestem dobra w pisaniu. Może nie koniecznie wpisów blogowych, notek z przemyśleniami egzystencjalnymi. Z pewnością nie wychodzą mi recenzje, a o pracach zaliczeniowych ani nie mówię. Jednakże, jestem dobra w pisaniu. Jestem dobra w pisaniu opowiadań - składaniu zawoalowanych fabuł; tworzeniu nieszablonowych charakterów. Wiele osób może twierdzić, że nie, ale jestem dobra chociażby z tego względu, że robię to lepiej niż znaczna większość społeczeństwa. To już stawia mnie wyżej. I za przeproszeniem, mam się wstydzić tego, że coś mi wychodzi lepiej niż przeciętnemu Kowalskiemu? Mam się wstydzić, że mam pasję i robię coś ponad standardowym pójściem na uczelnię, powrotem do domu i klapnięciem przed telewizor? Nie sądzę, bym miała się czego wstydzić. 

Załóżmy, droga Czytelniczko, drogi Czytelniku, że ktoś Cię pochwali. Za kolor włosów, za wygląd, za dobrze napisaną pracę, za namalowany obraz, za ubranie, które akurat masz na sobie. Załóżmy, że Cię chwalą. Co robisz? Dziękujesz, oczywiście, że dziękujesz. Każdy dobrze wychowany człowiek podziękuje za komplement. Powiesz coś więcej? Że farba źle złapała? Że mogłabyś stracić z brzuszka? Że praca to w sumie taka nijaka? Że malować potrafisz lepiej? Że ciuch w sumie stary, gdzieś tam wygrzebane? Uniżasz się, by rozmówca nie czuł się przy Tobie źle. Może właśnie teraz to robisz, sprawiasz, że czuje się źle? 

Odwróćmy rolę. Mówisz komplement osobie całkowicie szczerze, a ona odpowiada Ci, że dzięki, ale... Czy właśnie jej skromność nie sprawiła, że Twój gust/opinia zostały zignorowane? Zlekceważone? Bardzo nie lubię tego uczucia, bo taka skromność trochę mnie atakuje. Jeszcze gorzej jest, gdy ktoś zlekceważy podziękowanie i od razu przejdzie do kontry. 
Przepraszam najmocniej, że wyraziłam pozytywną opinię (co jest sprzeczne z cechą narodowościową polaków) i tym samym zaatakowałam Twoją osobę. Tak to wygląda. Komplement jest atakiem, a skromność obroną. Oczywiście, nie może to też przebiegać w ten sposób:
Ładne włosy - Dzięki, zapłaciłam fortunę za fryzjera. Dobry ciuch - A wiesz, była przecena u Gucciego i zapłaciłam tylko czterysta. Ładnie malujesz - Wiem, dziękuję, używam najdroższych farb i miałam najlepszych nauczycieli.

Skromność rzekomo ratuje nas przed powyższymi przykładami - przed pychą. Pycha jest gorsza od skromności, teoretycznie. Jest widoczna, bezpośrednio w nas uderza, w nasz stan finansowy czy kompleksy. Jednakże, osobę pyszną można nazwać chamem i prostakiem, a osobę skromną? Skromność to jeszcze gorsza broń, z tego względu, że jak się przed nią będziesz bronić?

Skromność to coś, co pokrzywiło trochę nasze patrzenie na świat. Osoba, która jest pewna siebie, swoich umiejętności i nie boi się o tym mówić, zostaje nazwana pyszałkiem. Nawet jeśli pyszałkiem nie jest. Co w tym złego, że jest w czymś dobra, bo nad tym pracowała ciężko przez kilka lat? Co w tym złego, że jest pewna tego, że jest dobra? Oczywiście, znajdą się ludzie lepsi i znajdą się ludzie gorsi. Pycha pojawia się wtedy, gdy taka osoba jest przekonana, że jest NAJlepsza i nie przyjmuje krytyki. 


Świat nie jest czarny i biały, choć takim staramy się go czynić. Mamy albo osoby skromne, albo osoby pyszne. Nie ma barw szarości, nie ma niczego po środku. Tym samym robimy sobie krzywdę. Bo chcemy się pochwalić, że jesteśmy w czymś dobrzy; bo powiemy, że jesteśmy dumni z osiągniętych wyników. Ile osób wtenczas zostanie nazwanych pyszałkami? Chwalipiętami?
O tak, uwielbiam tę najgorsze z możliwych określeń dzieciństwa. Chwalipięta. Ubrałam nowe buty? Chwalipięta. Wzięłam do szkoły nowe przybory? Chwalipięta. Nieważne co, chwalipięta. Później człowiek boi się pochwalić czymkolwiek, bo zaraz zostanie przyrównany do pyszałka. Ma to sens? Dlaczego sami sobie uniżamy? Dlaczego nie pozwolimy naszej samoocenie wzrosnąć, tym bardziej, że jest to zdrowa metoda? Zdrowy wzrost? Kosztem pracy i wysiłku, a nie cudzym? 
Nie bądźmy sztucznie skromni, nie bądźmy pyszni. Bądźmy przekonani o swojej wartości. Bądźmy dumni z tego, kim jesteśmy. 

3 komentarze:

  1. Muszę przyznać, że ten wpis dał mi sporo do myślenia... Tak, zdecydowanie będę miała mnóstwo refleksji odnośnie tej skromności. Masz jednak rację pisząc, że jeśli jest się w czymś dobrym to dlaczego nie powiedzieć tego głośno? Oczywiście ważna jest ta granica pomiędzy pewnością siebie, a pychą. Jednak jeśli jest się osobą, która wie, że nie zawsze wszystko wychodzi jej najlepiej i potrafi przyjąć krytykę, a jednocześnie ceni swoją wartość to chyba najlepsza z opcji. Skromność sama w sobie nie jest też taka zła, oczywiście i tutaj trzeba znać granicę. Chyba we wszystkim tak naprawdę musi być umiar.
    Pozdrawiam,
    A. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobry temat, w końcu coś innego! ; )
    Dla mnie z tą skromnością jest tak, że niech sobie będzie, bo człowiek, który by jej nie miał, również jest nie do wytrzymania, ale należy znaleźć złoty środek, być świadomym własnej wartości i nie kryć się z tym. Miałam o tym na studiach, że nasze społeczeństwo nie potrafi przyjmować pochwał, czujemy się przez nie często źle, zawstydzają nas. Amerykanie od małego są wychowywani tak, by błyszczeć, a Polak ma być skromny i cichy, bo tak wypada. Ja kiedy coś mi się podoba - chwalę, kiedy ktoś chwali - dziękuję i daje mi to powera, umiem wypowiadać się o swoich zaletach, ale również dostrzegam wady, więc wszystko jest wyśrodkowane i dobrze mi się tak żyje! : )
    robertakaaa.blogspot.com : )

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto pamiętać, że fałszywa skromność to po prostu pycha. Nic więcej, nic mniej.

    Zapraszam serdecznie do siebie http://poradnikmajsterkowicza.com.pl/

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.