• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

wtorek, 30 czerwca 2015

#60 Kocham Cię, więc mnie skrzywdź

Miłości nie da się kupić, możesz kupić jedynie pozory, iluzję, ale to jest miłość skierowana w stronę pieniędzy, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku. Znasz w ogóle to uczucie? Kochać? Szczerą, bezgraniczną miłością, która wybacza wbrew logice? Jeśli tak, to nie wiem czy współczuć, czy zazdrościć. 

Głodziłabyś mężczyznę, który Cię prawdziwie kocha, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku? Uderzyłbyś kobietę gdyby zrobiła coś wbrew Tobie, Drogi Czytelniku, Droga Czytelniczko? Jeśli przeczysz, to powiedz mi, czy kiedykolwiek podniosłeś rękę na swojego pupila, swojego zwierzaka? One kochają nas mimo, że jesteśmy jacy jesteśmy. Nie widzą naszych wad - dla nich po prostu jesteśmy idealni, po prostu jesteśmy miłością ich życia. Nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale to widać; widać w tych szczerych, dalekich od fałszu oczu. 

O psiej, a raczej zwierzęcej miłości można poczytać wiele. Autentyk, nie autentyk, przemawia do ludzkiej duszy, między innymi opublikowany list weterynarza, który dostał wezwanie do eutanazji psa. Zapraszam:

Jestem weterynarzem i wezwano mnie do przebadania 10-letniego wilczarza irlandzkiego o imieniu Belker. Opiekun psa, Ron, jego żona Lisa oraz ich synek Shane byli bardzo związani z Belkerem i liczyli na cud. Przebadałem Belkera, ale niestety okazało się, że jest bardzo poważnie chory na roka. Powiedziałem rodzinie, że nie możemy już nic dla niego zrobić i zaproponowałem poddanie psa eutanazji w ich domu.

Zaplanowaliśmy zabieg bardzo dokładnie. Ron z Lisą powiedzieli, że będzie dobrze, jeśli Shane będzie obecny podczas pożegnania psa. Czuli, że może wynieść z tego jakąś lekcję na przyszłość. Następnego dnia, kiedy cała rodzina zgromadziła się wokół Belkera, poczułem jak zwykle uścisk w gardle. Shane wydawał się być na tyle spokojny, że kiedy głaskał swojego pieska po raz ostatni, zastanawiałem się, czy w ogóle zdaję sobie sprawę z tego, co za chwilę spotka jego przyjaciela. Belker odszedł spokojnie. Wyglądało na to, że mały zaakceptował stratę swojego pupila bez żadnych problemów. Po całym zajściu usiedliśmy wspólnie na chwilę i rozmawialiśmy o tym smutnym fakcie – dlaczego psy żyją krócej od ludzi.
Shane, który do tej pory słuchał nas w ciszy, nagle nam przerwał i powiedział: „Wiem, dlaczego”. Zaskoczeni, popatrzyliśmy na niego. To, co następnie powiedział, bardzo mnie wzruszyło. Jeszcze nigdy nie słyszałem wyjaśnienia, które byłoby tak pocieszające.

Stwierdził: „Ludzie rodzą się po to, aby mogli się dopiero nauczyć jak prowadzić dobre życie — aby zawsze kochać innych, być miłym, prawda?” Sześciolatek kontynuował, „Psy wiedzą to wszystko od samego początku, więc nie muszą zostawać na tym świecie tak długo jak my.”

 Wszystko pięknie, wszystko cudownie. Dlaczego więc ludzie krzywdzą te ufne stworzenia? Nie wiem, nie chcę poznać odpowiedzi, bo jakakolwiek ona jest, musi być okrutna. Przedstawiam Wam zdjęcia z samej przeglądarki google, po wpisaniu skatowany




Powinno się coś z tym zrobić. Musimy coś z tym zrobić. Zwierząt po prostu nie można krzywdzić! Dlaczego o tym piszę? Ponieważ sławna na całą Polskę sytuacja z pewnym psiakiem wzbudziła we mnie sporą dawkę nienawiści do sprawcy. Zapraszam do poczytania. I obejrzenia, oczywiście.

Ogłoszenia parafialne: 

Nie, nie umarłam. Właśnie zakończyłam sesję letnią (w oczekiwaniu na pojedyncze utarczki w kampanii wrześniowej), dzisiaj zdałam ostatni egzamin. Walka ze sesją i brakiem weny wykończyła, stąd praktyczna zerowa aktywność, którą zamierzam odmienić przez wakacje. Coś jeszcze z nowinek? Ah, tak, sprzedaję swoje laptopy moje kochane, dlatego jestem skazana na pożyczony sprzęt (za literówki wszelakie racz wybaczyć, Droga Czytelniczko, Drogi Czytelniku).

1 komentarz:

  1. Podobno ludzie, którzy źle traktują zwierzęta, są też źli dla innych ludzi. Myślę, że jest w tym dużo prawdy.
    Kiedy obserwuję psy w parku, widzę, że zawsze bardzo się cieszą, bo mogą biegać po tym pięknym wielkim świecie. Moglibyśmy wiele się od nich nauczyć :)

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.