• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

wtorek, 15 grudnia 2015

#96 JAK ONI NAS „D…Ą”?

facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 

facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Jesteśmy uzależnieni od portali społecznościowych; nie ma co ukrywać. Jeśli siedzimy przy komputerze, od czasu do czasu ulubiony kawałek zagłusza sygnał powiadomienia; jeśli jedziemy w autobusie, telefon dostaje ataku wibracji z wiadomościami; nawet siedząc w toalecie, nie potrafimy sobie odmówić wzięcia tabletu. W końcu nie mamy serca przerwać rozmowy i zamiast napisać „zw, bierzemy ze sobą mobilny dostęp do internetu: laptop, tablet, komórkę. Przyrośliśmy do ekranów wyświetlaczy, jesteśmy uzależnieni od przepływu informacji i zabawnych memów. Scrollujemy tablicę, odświeżamy co chwilę, bo jesteśmy ciekawi co nowego. Nie mówię o tym, że sami dzielimy się każdym szczegółem naszego życia, począwszy od tego, co jemy na kolację aż po zdjęcie pierwszej kupki dziecka. Przez to staliśmy się słabi i portale społecznościowe bardzo, ale to bardzo łatwo nami manipulują. Co więcej, robią nas w chuja.
facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Jak słusznie zauważył Późno ale jestem, na Facebooku pojawia się coraz więcej reklam. Nie mówi tutaj tylko o reklamach McDonalda, KFC czy innych popularnych sieciówek (choć te są denerwujące, nie ukrywajmy). Mówi przede wszystkim o tym, co chyba denerwuje każdego z nas: portale szemranej reputacji udostępniają swoje artykuły na naszych tablicach, gdy tylko wejdziemy wabieni tytułem; szemranej reputacji strony wpychają nam wirusy w Facebooka, przez co udostępniamy spam na wszystkich grupach, do których należymy, co więcej, nic o tym nie wiemy. Zdarzyło Wam się, że kiedy polajkowaliście czyjś post, osoby lub strony, zaczęły pojawiać się aktualności tej osoby/strony? Zaczęliście obserwować przez jednorazowe kliknięcie? Nie wierzę, że mózgi pracujące w korporacji nie potrafią napisać kodu, który by temu zapobiegł; wierzę natomiast, że nie robią nic, bo mają płacone za to, że nie zrobią nic. Pozwolę sobie przytoczyć niewielki fragment:facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Wynika to z tego, że na Fejsa weszły duże firmy, zalewające nas reklamami za gruby hajs. A kto płaci, ten ma pierwszeństwo. Nie wierzycie? Prowadzę sobie fanpage tego bloga. Początkowo kiedy udostępniałem posty ze strony i robiłem wiele działań mających na celu zwiększenie zasięgu wszystko szło ok. Zasięg na poziomie 1500, w porywach 1700 osób. Jednak z czasem, mimo że udostępniałem więcej, zasięg malał. Zacząłem szukając informacji w Internecie i okazało się, że ludzie Zuckerberg’a celowo, powoli zakręcają mi kurek zasięgu niczym Putin gaz dla Ukrainy tylko po to, żebym zapłacił im za reklamę. Wiem, że jest skuteczna, ale całkiem szczerze, to trochę oszustwo i przede wszystkim droga zabawa.
Właśnie, Fanpage. Wszyscy jesteśmy na Facebooku (żaden Twitter, żaden Tumblr, żadna inna strona społecznościowe,  nie łączy w sobie tylu Polaków, co właśnie ten gigant). Konto możesz mieć pod imieniem, pod pseudonimem; możesz mieć zdjęcie profilowe, możesz mieć wykonaną grafikę; możesz być ekshibicjonistą albo nie wrzucać nic. Jeśli chcesz zaistnieć; jeśli chcesz, by Twoja strona zaistniała i Twoja działalność miała klientów, musi nie tylko być na Facebooku, ale musi również się reklamować. Zbierasz lajki, reklamujesz się, udostępniasz. Twoi znajomi wspierają Cię. Któregoś dnia chcesz się zalogować i widzisz ten oto komunikat.facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 

*kliknij aby powiększyć*
Najczęstsza znana mi reakcja: usuwam konto. Podobnie zrobiłabym ja, gdyby jakakolwiek strona domagała się ode mnie skanu dowodu osobistego lub innego dokumentu potwierdzającego moją tożsamość. Moja tożsamość jest moja: nie muszę jej podsyłać. Podobnie jak na forum nie tworzę kont z imienia i nazwiska; jak kanały na youtube mało kto tworzy z imienia i nazwiska. To proste: imię i nazwisko to spore ryzyko, bo jego nie zmienimy tak szybko jak pseudonimy, nie oczyścimy się z opinii jaka do nas przylgnie. Nie usuniesz jednak konta (lub nie zostawisz go w próżni), ponieważ posiadasz swój Fanpage. Strata konta jest równoznaczna ze stratą ciężkiej pracy. Pozostają wówczas dwie opcje: facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Pierwsza - podsyłasz skan dowodu i starasz się zamazać wszystkie informacje, które mogłyby zostać użyte do sfałszowania dokumentu.
Druga - znajdujesz kogoś, kto podrabia Ci dokument w photoshopce. Nielegalne, ale skuteczne. Według mnie nieważne co zrobisz, ważne jest to, że to zagranie poniżej pasa. Ktoś może poddać w wątpliwość jak nazywasz się Anal Dewastator ale jeśli nazywasz się po prostu Jan Kowalski, nie widzę powodu poddawać to w wątpliwość.facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Post poleżał w kopiach roboczych kilka dni i odkryłam kolejną pułapkę facebooka. Mam swój fanpage, założony w 2013 roku. Nazwa jest jaka jest, minęło trochę czasu i przeredagowałabym to. Odchodzę trochę od mojej kochanego Nuadell na rzecz Literackiego Kota. Podtytuł staje się tytułem. Zniknęła opcja zmiany nazwy oraz (co śmieszniejsze) profesji. Poszperałam po internecie i dowiedziałam się, że muszę napisać do administracji z wnioskiem o zmianę nazwy. Jednakże, by mieć możliwość wysłania wiadomości, muszę wpierw wykupić reklamę. Najtańsza: 4 złote na dzień, najkrótszy okres trwania: tydzień (7x4 = 28zł). Niby nie drogo, ale mam inne wydatki. Póki nie zdobędę się na reklamę, niczego na swojej stronie nie zmienię.
To nie wszystko. Zdecydowałam się zacząć prowadzić folder z notatkami. Otworzyć go mogę, dodać notatkę mogę, ale uwaga!, nie mogę nic w niej napisać. Dzięki wielkie, kochany fejsbuczku.  
facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Pieniądze, uwaga, a nawet skany dowodów osobistych: czego jeszcze od nas zażąda Facebook? Bo to co najważniejsze już ma: czas i duszę. 
facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Niemniej, Facebook nie jest jedynym portalem, który niechybnie wykorzystuje swoją popularność. Wczoraj popołudniu umieściłam na swoim fanpejdżu informację o tym, że zostałam zbanowana na Twitterze. Kliknęłam to, co mogłam kliknąć i moje konto zawiesiło się, jak na załączonym obrazku widać, w tym miejscu. Nijak tego nie można ominąć. 

*kliknij aby powiększyć*
Przepraszam, można. Przez wyloguj. Jestem trochę zła, bo dopieściłam konto, podłączyłam pod konto na Instagramie, Tumblrze i Facebooku. Zaczęłam z niego świadomie korzystać, a nie przez przypadek, kiedy coś mi wpadnie. Nie, nie straciłam chmary obserwatorów (gdyby tak było, to pewnie podjęłabym się walki z tym szabrownikiem za pomocą numeru na kartę). Strona niby niewiele się domaga: numeru telefonu aby połączyć z nim konto. Po pierwsze, nie podaję w sieci mojego numeru telefonu, bo nie mam ochoty po raz kolejny dzwonić do operatora, że jakiś kretyn zapisał kontakt do mnie na portale erotyczne czy z darmową usługą pakietów sprośnych smsów. Na moje szczęście, kretyn był za głupi, by zapisać mnie na płatne, co z pewnością bolałoby znacznie bardziej. To właśnie drugi powód: mam abonament, który - notabene - płacę z własnego kieszonkowego. Twitter nigdzie nie napisał jaki ewentualny koszt mnie czeka przy wysłaniu wiadomości, więc jeśli za odblokowanie konta mam nagle zapłacić trzydzieści złoty w abonamencie miesięcznym do końca życia, to - przepraszam bardzo za wyrażenie - wypierdalać. facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 
Dlaczego piszę o Twitterze i Facebooku? Ponieważ te social media dymają nas na każdym kroku, zarabiając krocie na nieszczelnej siatce, przez którą rozsiewamy spam; za który im płacą, a nas znajomi banują. Ponieważ ci giganci masakrują konkurencję, miażdżą ją i nie pozwalają się rozwijać mniejszym, podobnym firmom. Ponieważ zbliżamy się do momentu, w którym będziemy musieli płacić za każdą rzecz: nie tylko pieniężnie, ale i wolnością słowa. Bo tym właśnie zapłaciłam na Twitterze. Zostałam zbanowana za obrazę uczuć (chyba) narodowościowych. Mianowicie, przez udostępnienie pewnego humorystycznego obrazka. 


Jako, że poprzedniego konta nie odblokowałam, ani nie mogłam go usunąć, pozostawiłam go gnijącego w próżni. Teraz znajdziecie mnie pod tym pseudonimem: Kot_Literacki.  facebook, facebook żąda dowodu osobistego, dowód osobisty, numer telefonu, twitter, twitter aktywacja konta, twitter kod aktywacyjny, portale społecznościowe, social media, 


8 komentarzy:

  1. A najgorsze jest to, że bez tych portali bardzo trudno obecnie funkcjonować jako bloger, dziennikarz, polityk, czy drugorzędny celebryta...

    OdpowiedzUsuń
  2. Weeeeeee! Jestem tu. :) Dziwne i smutne wieści piszesz. Mój fanpage też jest po zmianie nazwy ale nie zaplacilem za to nic. Byłem wtedy przed pierwszą reklamą na fb. To musi być jakaś nowa "innowacja". Najgorsze, że z fb nie ma gdzie uciec.

    OdpowiedzUsuń
  3. Idealnie uzupełniłaś tym postem wczorajszą rozmowę z moim chłopakiem i jego wujkiem. Próbowałam kiedyś usunąć fp starego bloga. No cóż, niestety. On wciąż istnieje, mimo tego, że nie powinien.
    www.nocnakawa.pl

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz dużo racji w tym co piszesz i w pełni rozumiem Twoje wzburzenie. Tylko, że niestety wielkie firmy nie słuchają "maluczkich" tylko skupiają się na zarabianiu. Mogą zrobić co im się żywnie podoba z naszymi kontami, bo wiedzą że są nie do zastąpienia. Mają tak ogromną przewagę a tym samym władze, że to przeraża, bo gdzie istnieje granica ingerowania w nasze życie? I kto ją postawi, fb czy użytkownik? A może dalej będziemy bezmyślnie zgadzać się na wszystko o co firma poprosi?

    OdpowiedzUsuń
  5. Bez tych portali trudno funkcjonować jako człowiek. Co do zarabiania, Twitter jest pod kreską.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziś rano, po przebudzeniu, postanowiłam skasować swoje konto na Instagramie i Twitterze. Tego drugiego dużo nie używałam, a pierwszego za dużo. Facebook wciąż jest, jak i fanpage bloga podłączony do konta. Choć nie raz mam ochotę go skasować... mnie najbardziej na fb chyba jednak drażni wyświetlanie się tego co ktoś zalajkował zamiast nowości ze stron, które obserwuję. Przestałam przez to praktycznie przeglądać tablicę na koncie prywatnym. Jeszcze dojdzie do tego że będziemy musieli płacić za konto, które nie będzie molestować nas wszelkimi reklamami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam, że usunęłaś Twittera i Insta. Dla mnie to już spory krok ku zmianom - co do faceooka, prawdopodobnie masz rację. Któregoś dnia będziemy płacić na stronę bez reklam, spamu. A przez to, że wykorzystują naszą słabość, nasze uzależnienie, cena będzie niemała. Tym bardziej, że nie ma konkurencji.

      Usuń
  7. Od dłuższego czasu myślę, że trzeba po prostu znaleźć jakiś zamiennik facebooka, niestety jak na razie nic odpowiedniego nie znalazłam. W ostateczności gg może posłużyć do pisania, a instagram do udostępniania zdjęć - może nie będzie to takie wygodne, ale przynajmniej (na razie) darmowe.

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.