• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

piątek, 1 stycznia 2016

#101 Pozwól, że się przedstawię. Jestem Literacki Kot.



„Nie mogę wybierać własnej natury,
ale mogę decydować o swoim postępowaniu.”

Philip Pullman, Mroczne Materie
Właśnie rozpoczyna się trzeci rok dryfowania moim statkiem po nieokiełznanych wodach internetu. Trzeci rok, kiedy to staram się stawiać czoła przeciwnościom losu, ale nie jestem sama - mam Ciebie. Jednakże, nie mogę i nie chcę pozostać anonimowa, dlatego pozwól, że się przedstawię. Na początek chciałabym zaprezentować Ci film, który nakręciłam kilka dni temu. Nadal krępuje mnie kamera, oraz nie jestem najlepsza w pisaniu/mówieniu o sobie. Mam jednak nadzieję, że ten kawałek nietypowej zabawy powie Ci o mnie to, co chciałbyś wiedzieć. 



Jak sam usłyszałeś, mam na imię Natalia, choć pewnie kojarzysz mnie bardziej jako Literackiego Kota. Piszę wtedy, gdy mam ochotę i piszę na te tematy, o których chcę pisać. Mogą to być mało istotne tematy; ale mogą to być rzeczy, na których się nie znam w pełni, a posiadam własną opinię. W tych czasach niemożliwym jest być specjalistą we wszystkim, nie można wiedzieć wszystkiego i nie ma sensu udawać, że tak nie jest.

Staram się mieć zawsze głowę uniesioną dumnie do góry, patrzeć przed siebie z optymizmem i iść do celu, który sobie wyznaczyłam. Ktoś, kto tkwi w zamknięciu, nie dyskutuje o pomysłach i konwencjach, stoi w miejscu. Bez sensu jest stać w miejscu, kiedy świat biegnie do przodu, więc warto zakasać kiece i ruszyć przed siebie. Dlatego piszę, dlatego dzielę się z Tobą tym, co mam. 

Jestem egocentryczką, skupioną głównie na swoim wnętrzu i rozwoju; jednak potrafię oderwać się od próżnego odbicia w lustrze i pochylić się nad tymi, którzy są dla mnie ważni. Nie zawsze mi to wychodzi, nie zawsze jestem najlepsza, ale staram się na miarę moich możliwości. Jestem również egoistką pełną dobroci; gadułą potrafiącą wysłuchać drugiego człowieka; jestem introwertykiem o ekshibicjonistycznym podejściu do swojego wnętrza; naiwna, próżna, punktualna, acz staram się stąpać z taktem i nie być bezczelną czy okrutną. Posiadam wiele cech, mniejszych lub większych, ale jakiś sens jest o nich mówić? Jestem tu przede wszystkim dla Ciebie.


„Pisanie jest desperacką próbą wydarcia z samotności
odrobiny godności i trochę pieniędzy.”

Walter Moers, Miasto śniących książek


Piszę, bo to kocham, bo jestem w tym dobra, bo to moja forma na spełnienie egoistycznych pobudek. Staram się przedstawiać nie tylko swoje wnętrze - staram się uwrażliwić Ciebie, mojego Czytelnika. W głębi serca chciałabym, by świat stał się przyjemnym miejscem, w którym każdy chce żyć i coś robić. Dlatego staram się pisać o rzeczach ważnych i poważnych. Piszę o ludziach, sytuacjach, zachowaniach, które mogą Cię zainteresować. Może Cię uświadomią, może Ci pomogą. Lubię pomagać i to chcę robić przez literaturę. 

To właśnie ona odmieniła mnie dawno temu, kiedy zaczęłam stawiać pierwsze kroki. Miałam wówczas dziewięć lat, czyli czternaście lat stukania w klawiaturę za mną. Z początku robiłam to egoistycznie, tylko dla siebie; z czasem zaczęłam myśleć o innych. By dobrze im się czytało, by nie było zgrzytów. Doszło do tego, o czym już pisałam - że zapragnęłam zmieniać ludzkie serca. Zapragnęłam wziąć człowieka - Ciebie - za rękę i pokazać inny świat. Z jednej strony krzyczę z ambony, że ludzie są okrutni i źli, ale z drugiej strony głaszczę po głowie i mówię, że nikt nie jest całkowicie zły. Z drugiej strony pokazuję sposób, by zmienić coś w sobie i wokół siebie. Nie zmienię świata, mam tego pełną świadomość, ale jeśli zmienię choć jeden mały światopogląd, uwrażliwię kogoś, dotknę jego serca - odniosę sukces, osiągnę swój cel. 

Jesteś moim celem, mój Drogi. Pisząc, piszę dla Ciebie. Egoistycznie piszę o tym co chcę, jak chcę i kiedy chcę, ale za każdym razem piszę właśnie dla Ciebie, z myślą o Tobie. Ponieważ to Ty jesteś wszystkim, czego mogłabym chcieć. Jesteś moim Czytelnikiem, kimś, kto zatrzyma się i posłucha; kto spojrzy w słoneczne niebo i uśmiechnie się; kimś, kto doceni to, co ma. Posiadasz bardzo wiele, a ja równie wiele chciałabym Ci dać. 

To tyle, jeśli o mnie chodzi. Nigdy nie byłam dobra w przedstawianiu się. 
Mam nadzieję, że nie wyszedł przesadny bełkot?

9 komentarzy:

  1. Nie, zdecydowanie nie wyszedł przesadny bełkot. Wręcz przeciwnie! Moje pierwsze wrażanie po obejrzeniu filmu - ,,mamy ze sobą dużo wspólnego"! Uwielbiam książki, uwielbiam pisanie i również jestem humanistką pod względem edukacji (o ile zdam z fizyki i matematyki - w innym wypadku... kaplica).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdasz na pewno, trzymam za Ciebie kciuki! Tak z ciekawości, co piszesz? :)
      PS. Przeglądałam Twojego bloga na szybko, zaraz porządnie do niego przysiądę.

      Usuń
    2. Piszę opowiadania i wiersze. Na mojej liście postanowień noworocznych jest dopracowanie ich, więc w najbliższym czasie tym się zajmę!
      Blog jest jeszcze świeżutki! Bloguję od dawna, ale miałam małą przerwę, ze względu na dostosowywanie się do liceum i dopiero teraz, pełna energii i motywacji, wróciłam! :)

      Usuń
  2. Może zacznij dzielić się tym, co piszesz w przypływie artystycznego natchnienia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeważnie piszę pod "wpływem natchnienia" (samo "pod wpływem" brzmiałoby dziwnie). Opowiadań jednak nie publikuję na wypstrykando, przynajmniej rzadko, a ostatnio nie myślę o pisaniu opowiadań jako "for fun", ale myślę napisać coś stricte pod wydawnictwo. Dlatego też nie wrzucam niczego nowego z opowiadań ;)
      Jedynie stare dryfują sobie luźno w internecie.

      Usuń
  3. Zastanawiam się też od tego czasu gdy założyłam bloga czy nie studiować filologii polskiej także o specjalności edytorskiej Z jednej strony uwielbiam pisać ale z drugiej każdy zawsze mówi, że polonistyki nie warto studiować, że nie ma po tym pracy, że to tylko marnowanie czasu A ja chciałabym połączyć pasję czytania pisania z tym co mogłabym robić w przyszłości, więc pytam cię jako studentkę filologii czy jestes zadowolona z tego co wybrałaś jako kierunek studiów? Nie zapytam cię czy warto - to raczej trudne pytanie bo zawsze jest za i przeciw ale chcę po prostu poznać twoje odczucia na temat tego kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno powiedzieć czy poleciłabym te studia. Sama je uwielbiam i nienawidzę jednocześnie (mam ambiwalentny stosunek). Kocham je za ludzi, których poznałam, profesorów, których słuchałam, za informacje, które zdobyłam i materiały, do których miałam dostęp. Studia filologiczna są świetne pod kątem rozwijania się pod każdym innym kątem. Są dobrym początkiem do wszystkich innych kierunków humanistycznych, bo są kluczem otwierającym drzwi.

      Fakt, po studiach filologicznych nie ma pracy. Zadam pytanie: po których jest? Magister chemii wykłada towar w biedronce, koleżanka inżynier masażysta wystawia buty. W zawodzie ciężko dostać pracę, ale jeśli jesteś dobry w tym co robisz, dasz sobie radę. Studia filologiczne uczą czegoś więcej jak zawodu: uczą myślenia i uczą patriotyzmu, tu od razu ostrzegam.
      Nie zamierzam pozostawać bez zawodu po studiach: zamierzam dalej prowadzić bloga, zamierzam zostać copywriterem, ghost writerem; może jakaś praca w magazynie, coś na start. Nikt od razu nie zbija kokosów, ale dla chcącego nic trudnego. Moje koleżanki miały na tyle odpowiedni plan, że dorabiały na studiach jako copywriterzy. Ja niestety nie potrafię pisać na narzucony mi temat, choć może i to bym wyrosiła.
      Rozpisałam się za nadto, więc streszczę się. Tak, dla mnie te studia mają sens, wybrałabym je drugi i trzeci, i każdy kolejny raz (tylko za każdym razem na innym uniwersytecie). Jeśli masz plan na swoje pisanie i nie zależy Ci na zbyt wielkich zarobkach, a raczej na zarabianiu na tym co kochasz, to filologia nie jest złym pomysłem. Edytorzy zarabiają mało, to od razu mówię.
      Nu, to tyle. Pozdrawiam! :D

      Usuń
    2. Oj, uważam, że potrafisz pisać na narzucony temat. Pamiętasz, jak spytałam Cię, czy słowa mają jakąkolwiek wartość w XXI wieku? Napisałam o tym dobry artykuł, a ja zatrzymałam się na jednym, smętnym akapicie (który później usunęłam i dałam sobie z tym spokój). Po prostu potrzebujesz więcej wiary w swoje umiejętności.

      "Magister chemii wykłada towar w biedronce" W DZIALE CHEMICZNYM, ba dum tssss xD

      Usuń
    3. Doprawdy, zrobiłam taką durną literówkę? XD Meh. Chyba jeszcze spałam. Miało być:
      "NapisałaŚ o tym dobry artykuł..."
      OMG, idę się schować, rzadko komentuję, a jak już to robię, to jeszcze z błędami xD

      Usuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.