• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

piątek, 5 lutego 2016

#117 Koty są lepsze od psów. Koniec. Kropka.


Koty są lepsze od psów. Małe, nie zajmują dużo miejsca, od czasu do czasu plączą się pod nogami. Na co dzień praktycznie nie widać ich w domu. Pojawiają się kiedy chcą i nie przeszkadza im, że aktualnie koncentrujesz się w toalecie. Przejdą przed ekranem telewizora akurat w momencie, kiedy pada decydująca bramka (zapewnia bonusowe emocje). Kot również dba o Twoją talię - kiedy otworzysz lodówkę w nocy, siedzi w strudze światła i patrzy na Ciebie karcąco. Jest więcej zalet posiadania kota!

Nader wszystko, koty są wspaniałymi towarzyszami podczas lektury. Jeśli masz coś interesującego w dłoni, bez dwóch zdań zdecydują się ugryźć literaturę. Są jej koneserami - wiedzą którą książkę zrzucić z półki, przy czym wymownie spojrzą Ci w oczy. Każdą nowość zaraz oblegają, dosłownie. Są pożeraczami literatury, również dosłownie. Chłoną wiedzę jak gąbka, kładąc się na notatkach jako wsparcie przy nauce. Sesja z nimi niestraszna! 

Tak jak wspomniałam wcześniej, kibicują w łazience. Jeśli siedzisz w wannie, siedzą w pobliżu i patrzą uważnie czy przypadkiem się nie topisz; trwoga wymalowana jest na ich pyszczkach. Jeśli tkwisz w kabinie prysznicowej, obchodzą ją z każdej strony i wołają, że masz uciekać, bo woda, bo mokro, bo niebezpiecznie. Nie mówię ani o chwilach koncentracji, kiedy dla dobra Twoich nerek grzeje spodnie, albo akurat postanawia wyznać Ci miłość. Kiedy go nie weźmiesz ze sobą, siądzie pod drzwiami i będzie płakać aż wyjdziesz (z życia wzięte, ktoś poszedł do łazienki, kot pod drzwiami „mau”). 

Koty nie potrzebują wanny czy prysznica - potrafią umyć się same, w przeciwieństwie do psa. No i kocia sierść nie wytwarza zapachu, w przeciwieństwie do psiej. Co ważniejsze, kot nie obudzi Cię w środku nocy by wyprowadzić go na spacer. Obsłuży się sam, korzystając z Twoich wyjściowych butów. Albo z kuwety, jeśli akurat podejdzie mu taki kaprys. Co najwyżej, kot stanie w środku nocy na klatce piersiowej i będzie patrzył jak śpisz, sporadycznie pacnie łapką po twarzy, by na koniec mruknąć„mau”, przy którym opluje Twoją twarz. 

Jeśli już jesteśmy przy nocnym towarzystwie, jeśli kot wciśnie się między partnerów, to między partnerami będzie spać. Natomiast gdy zrobi to pies, jeden z pary wyląduje na ziemi. I nie ma zmiłuj, koniec kropka. Pies jest duży, a nawet jeśli nie jest duży, to rozpycha się (kot też, ale w bardziej subtelny sposób). No i kot nie zaślini każdego kawałka czystej przestrzeni. To olbrzymia zaleta tych czworonogów. 

Pies ma pewną zaletę - przynosi rzucony patyk. Niestety, w sytuacji kryzysowej, wyrzucasz albo granat, albo dynamit, albo petardę. I co? I pies przyniesie, kot już nie. Jeśli żyjesz w strefie zagrożonej zamachami, wybór jest dość prosty, prawda?
Co więcej, pies - ciesząc się na Twój widok - zrzuci wszystkie talerze i szklanki ze stołu. Kot? Będzie siedział, patrzył Ci w oczy i z premedytacją, powolutku, bardzo delikatnie, zrzucają wszystko ze stołu lub blatu. Nieważne czy to szklanka za parę złoty czy smartfon za półtora tysiąca. Wartość dla kota nie ma znaczenia, wszystko przeszkadza mu w takim samym stopniu. 

Koty są lepsze od psów. Prawie. W całej tej wypowiedzi tkwi pewien haczyk, mianowicie, niedopowiedzenie: Koty są lepsze od psów dla introwertyka. Dla osób, które cenią swoją indywidualność i lubią swobodę. Psy również są kochanymi czworonogami, i tak jak koty, nie mają wad. 

Tak na poważnie, koty to wspaniali towarzysze, pod warunkiem, że nie masz potrzeby bezustannego tłamszenia, wyznawania miłości i czułości. Koty to niesamowici indywidualiści chadzającymi własnymi ścieżkami i są doskonałymi towarzyszami dla osób, które po prostu nie mają głowy do zajmowania się pupilem. Kot potrafi dbać o siebie, nie nudzi się i wie, co chce robić przez cały dzień. Nie przeszkadza mu pracujący właściciel - przychodzi, kiedy ten w końcu rozsiada się przed telewizorem. 

Spotkałam się z zarzutem, że koty nie mają uczuć, że nie kochają swoich właścicieli. Nie mogę się z tym zgodzić, ponieważ biała kotka ze zdjęcia każdego dnia siedzi na parapecie w kuchni i wygląda przez okno. Czeka, aż w drogę prowadzącą do mojej posiadłości wjedzie samochód. Kiedy ten się pojawi, zeskakuje i biegnie po schodach na dół by czekać pod drzwiami. Czeka by uciec na podwórko? Dobry żart! To najbardziej domowy kot wśród domowych kotów. Otwórz drzwi, to tylko wysunie nosek by stwierdzić, że za zimno, za mokro, za deszczowo, albo za ciepło, za wietrznie. Zawsze jest ZA. Lola, gdyż tak ma na imię kotka, biegnie na dół po to, by przywitać mnie lub moich rodziców. Następnie towarzyszy przy wnoszeniu zakupów, by wrócić do pola widokowego na oknie i obserwować świat.

Opowiem jeszcze na szybko jedną historyjkę: zauważyłam, że koty rywalizują ze sobą o względy swojej pańci. Wczoraj zaobserwowałam nietypową sytuację. Rano przebrałam pościel na świeżą i kotka zaraz wgramoliła się i schowała w kołdrze, śpiąc przez cały dzień. Pod wieczór kocur, Czarek, namierzył, że właśnie tam się schowała. Zaatakował ją tylko po to, by ustąpiła mu miejsca - kiedy ta uciekła, sycząc, on natychmiast się położył i parzył na mnie, oczekując pieszczot. Zrobił to tylko dlatego, że kotka nie położy się w miejscu, w którym on spał. On taktycznie przejmuje każde miejsce - kocyk na parapecie, kocyk na sofie, kocyk na łóżku (czworonogi mają wyznaczone miejsce do spania), a wczoraj nawet całą kołdrę. 

Świat zza okna jest bezpieczny - bez deszczu, bez słońca, bez psów i bez jakiegokolwiek zagrożenia. Co więcej, z doświadczenia wiem, że kot to wspaniały towarzysz dla osoby lubiącej samotność. Nie ingeruje w życie, nie zmienia jego codziennego rytmu, nie robi nic, czym zabiegałby o Twoją uwagę. One kochają na swój sposób, bardzo wyrafinowany i bardzo subtelny, ale nadal kochają. Nie mniej od psów.  


PS. Psy też są fajne. Koty są fajne, psy są fajne. Wszystkie zwierzaki są fajne, tylko każde stworzenie jest dla innego rodzaju człowieka. Koty dla introwertyków, a psy dla ekstrawertyków - ludzi aktywnych, towarzyskich i żywych uczuciowo. Śmiałabym twierdzić, że psy są dla psów, a koty dla kotów. 

0 komentarze:

Prześlij komentarz

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.