• Facebook
  • Google+
  • Instagram
  • Twitter

środa, 24 lutego 2016

#124 Krwiożercze istoty zabijają 150 ludzi rocznie, ale Ty i tak powiesz, że to zwykły kokos.


Więc tak: siedzę sobie w kuchni, piję kawę, piszę artykuł, skubię niezdrowy słonecznik prażony i kątem oka oglądam program przyrodniczy o najniebezpieczniejszych zwierzętach świata. Zmroziło mnie, kiedy usłyszałam nazwę stworzenia będącego na pierwszym miejscu: rekin. Spopularyzowanie stereotypu, jakoby rekin stanowił największe zagrożenie dla człowieka zawdzięczamy filmowi Szczęki. Kto nie widział, już mówię - jest wielki rekin, jest kilku ludzi i jest mnóstwo krwi. Przy czym „wielki rekin” to kolos, który jest rzadko spotykany (o ile jest spotykany) w naturze. Mało tego, zwierzę w filmie zostało przedstawione jako istota inteligentna, która nader wszystko poluje na ludzi.

Stepfen Spielberg i jego Szczęki zdobyły niesamowitą popularność w kinie i niejako wgryzły się w myślenie przeciętnego człowieka. Jadąc nad morze, słyszy się strwożone pytanie „czy są tam rekiny?”. Przez kilka lat jeździłam do Chorwacji z pełną świadomością, że w Morzu Śródziemnym mogę spotkać się z rekinem. Bałam się? Niespecjalnie, z prostego względu: rekiny nie atakują ludzi celowo, a raczej jest to przypadek.

W skali roku rekiny odpowiadają za śmierć wielu ludzi (jak trąbią w gazetach), w większości suferów. Zwierzęta mylą tychże amatorów morskich fal z fokami (zwróćcie uwagę jak wygląda deska). Rekin zaatakuje człowieka, a jego ostre zęby są w stanie wyrządzić niesamowite szkody. Jednakże, proste równanie:
krwawiąca rana + mnóstwo wody = brak krzepnięcia = wykrwawienie
Dla podważenia tej teorii, wpisałam w wyszukiwarkę „rekin pożarł człowieka”. Pożarł, czyli zeżarł, a jednak treść artykułów mówi: 

Na pomoc przybywa natychmiast ratownik na skuterze, który wyciąga kobietę z wody. Mimo amputacji nogi, dziewczyna wykrwawiła się w lokalnym szpitalu. | źródło |
Anonimowy przedstawiciel egipskich władz potwierdził, że morski potwór odgryzł nogę mężczyzny do wysokości kolana. | źródło |
Jest, znalazłam źródło o człowieku, który został całkowicie pożarty przez rekina. W 1959 roku i to tylko dlatego, że nie znaleziono reszty ciała. Pozostałe ofiary miały odgryzioną kończynę i po prostu się wykrwawiły. Jakby przetłumaczyć takie zachowanie? Przecież to stworzenie, będące czasami naprawdę kolosem, nie zaspokoi się jedną ręką albo nogą. Mam na to pewną teorię. „Ugryzłem? Ugryzłem. Skoro ugryzłem, to odgryzę i lecę szukać czegoś lepszego.”

No ale, rekiny - celowo lub nie - zabijają ludzi, a konkretniej... Dziesięciu w skali roku. Będąc złośliwa, mogliby dokarmiać rekiny skazańcami (tymi skazanymi na krzesło elektrycznie). Dobra, nieważne. Tak na poważnie teraz podejdźmy do tematu. Rekiny to stworzenia, które zabijają ludzi, ale tak niewielką liczbę, że osobiście podciągam to pod: „miałem pecha”. Jak inaczej nazwać spotkanie z rekinem, który atakuje tylko w wodzie, atakuje sporadycznie i co więcej, atakuje przypadkiem? Nie dam sobie wmówić, że ludzie są celem tego stworzenia; choć powinniśmy być za to, że wybiliśmy w wyimaginowanej zemście tysiące rekinich pobratymców. 

Oczywiście, słyszy się historie o rekinach, które ewidentnie polowały na człowieka - jak go złapały, to nie odpuściły i go tak długo szarpały, wciągały pod wodę, aż wykorkował. Nie można przypisywać temu zwierzęciu ludzkich cech, więc nie była to zemsta. Mógł to być po prostu głód, ale taki głód, że zwierzę zaspokoi się byle czym, nawet człowiekiem. W końcu my, ludzie, kiedy jesteśmy niesamowicie głodni, potrafimy zjeść wszystko - od mchu, przez robale aż po surowe mięso. Grunt, żeby coś zjeść; pewnie ten sam instynkt ma rekin, a jakby nie patrzeć, nie jesteśmy szybcy czy zwrotni w wodzie, niebezpieczni też nie do końca. 

Jaki mam dowód, że rekiny atakują i zabijają ludzi przez przypadek? A no taki, że ludzie też zabijają rekiny przez przypadek. Chociażby taki Serb, pijany na dodatek, wskakiwał sobie do wody z molo i przypadkowo skoczył rekinowi na głowę. Zwierzę było w ciężkim szoku, tak wielkim, że zginęło na miejscu. W Egipcie też była taka sytuacja, gdzie człowiek zeskoczył ze skał do wody i wylądował rekinowi na głowę? Celowo? No nie wydaje mi się. Jednocześnie, nawet w tych sytuacjach nie obyło się bez ran - skręcona kostka boli, oj boli. 

Mam taki lekceważący, prześmiewczy ton nie bez przyczyny. Dramatyzujemy - jako ludzkość - za każdym razem, gdy rekin odgryzie komuś rękę lub nogę. Wielkie dramaty, zaraz apele, połowy tych zwierząt, polowania i statystyki. Prawda jest taka, że mamy większe problemy niż rekiny. 

  • Leopardy - 15 ludzi. 
  • Konie - 20 ludzi. 
  • Krowy - 20 ludzi. 
  • Mówki - 30 ludzi. 
  • Pszczoły - 50 ludzi. 
  • Lwy - 70-100 ludzi. 
  • Jelenie - 120 ludzi.

Tu się na chwilę zatrzymamy. Jelenie? Serio? Nie można powiedzieć, że polują na ludzi, ale chętnie wskakują nam pod koła. 
  • Meduzy - 150 ludzi. 
  • Psy  - 150-200 ludzi. 
  • Bawoły - 200 ludzi. 
  • Słonie - 500 ludzi. 
  • Krokodyle - 1500-2500 ludzi.
  • Hipopotam - 3000 ludzi.
  • Skorpiony - 5000 ludzi. 
  • Ślimaki - 10 tysięcy ludzi.
  • Węże - 50 tysięcy ludzi. 
  • Muchy tse-tse - 500 tysięcy ludzi. 
  • Komary - Milion. 

Zatem, chociażby po tych banalnych statystykach widzimy, że mamy większe problemy niż rekiny. Nader wszystko, rekiny zabijają w ciągu roku 10 osób, a spadające kokosy AŻ 150 osób. Wniosek? Polujmy na kokosy, nie na rekiny. 
A tak na poważnie, pomyśl następnym razem kiedy będziesz mówić, że rekiny to krwiożercze stworzenia. Podobnie, gdy będziesz słuchać tych bzdur. Rekiny to ofiary popkultury i ofiary ludzi; zrzucamy na nich winę za naszą nieodpowiedzialność, za naszą nieuwagę i nieostrożność. 


Photo credit: the tomographer via Foter.com / CC BY

A teraz malutkie ogłoszenie parafialne. Biorę udział w konkursie "Blog roku 2015" w kategorii publicystka. Jest to dla mnie niezwykła szansa. Dlatego też, jeśli lubisz moja stronę i masz taka ochotę, oddaj na mnie głos. Głosowanie odbywa się za pośrednictwem wiadomości SMS. Koszt SMS-a to 1 złoty + VAT (1,23zł). Zebrana w wyniku głosowania pula zostanie przekazana na fundację "Dziecięca Fantazja" spełniająca marzenia dzieci. Cel szczytny, a cena niewielka. Dlatego, jeśli chcesz odrzucić cegiełkę w realizacji marzeń, wyślij SMS o treści D11241 na numer 7124. Pomóż mi zrealizować marzenie, dzieci i moje. 

1 komentarz:

  1. W praktyce zrzucamy winę za nasz brak wyobraźni, nieodpowiedzialność i zwykłą głupotę na zwierzęta - takie psy na przykład. One nie atakują bez powodu, ba!, żaden zwierzak nie atakuje bez powodu. No, ale bardziej chwytliwy będzie tytuł "AGRESYWNY PIES RZUCIŁ SIĘ NA DZIECKO", niż "PRZEZ BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI SWOICH RODZICÓW KOLEJNE DZIECKO ZOSTAŁO POGRYZIONE". Prawda jest taka, że ludzie nigdy nie nauczą się, że ten "wielce agresywny potwór" też czuje ból, dyskomfort i nie koniecznie lubi mieć palec w oku/uchu/odbycie.
    Post jak zwykle trafny i dobrze napisany

    OdpowiedzUsuń

Współpraca


Adres e-mail

Pani.Kotelkova@gmail.com

Gadu-Gadu

10183085

Tak, nadal korzystam z komunikatora.